Nie milkną echa spotkania władz Dobrej z mieszkańcami. Zaprezentowano na nim plan ogólny dla gminy. Mieszkańcy skarżyli się jednak na to, że decyzje o wydanie warunków zabudowy są odwlekane albo nawet zawieszane.
A czas goni - plan ogólny powinien być uchwalony do końca czerwca. Mieszkańcy boją się, że nie otrzymają do tego czasu warunków zabudowy.
Problem niewydanych "wuzetek" dotyczy wyłącznie działek nieprzeznaczonych pod zabudowę - podkreślał Paweł Malinowski, zastępca wójta Dobrej w audycji "Radiu Szczecin na Wieczór".
- Problem dotyczy tak naprawdę tylko i wyłącznie terenów rolnych, ponieważ obecna sytuacja pozwalała na to, że nawet jeżeli w studium był przewidziany zakaz zabudowy, to tak zwane "WZ-tkowanie", czyli wydawanie warunków zabudowy, umożliwiało tą zabudowę - mówił Malinowski.
Wielu mieszkańców może pozostać z działką, która nie będzie nadawać się do zamieszkania - zaznaczył z kolei Łukasz Bojanowski radny gminy.
- Nieprawdą jest, że w konsultacjach, gdzie było blisko 500 osób, zabierali głos tylko tzw. właściciele ziemscy. Tak naprawdę słychać było wyraźne niezadowolenie zwykłych mieszkańców, zwykłych właścicieli działek, którzy mogą pozostać działką, która służyć będzie do przysłowiowego posiania pietruszki - mówił Bojanowski.
W Dobrej tylko 10,5 procent działek jest objętych planami miejscowymi. Krajowa średnia wynosi 32 proc.
Plan ogólny będzie nowym dokumentem, który ma uporządkować przestrzeń i zastąpić obecne studium uwarunkowania. Dokumenty muszą przygotować wszystkie gminy.
Problem niewydanych "wuzetek" dotyczy wyłącznie działek nieprzeznaczonych pod zabudowę - podkreślał Paweł Malinowski, zastępca wójta Dobrej w audycji "Radiu Szczecin na Wieczór".
- Problem dotyczy tak naprawdę tylko i wyłącznie terenów rolnych, ponieważ obecna sytuacja pozwalała na to, że nawet jeżeli w studium był przewidziany zakaz zabudowy, to tak zwane "WZ-tkowanie", czyli wydawanie warunków zabudowy, umożliwiało tą zabudowę - mówił Malinowski.
Wielu mieszkańców może pozostać z działką, która nie będzie nadawać się do zamieszkania - zaznaczył z kolei Łukasz Bojanowski radny gminy.
- Nieprawdą jest, że w konsultacjach, gdzie było blisko 500 osób, zabierali głos tylko tzw. właściciele ziemscy. Tak naprawdę słychać było wyraźne niezadowolenie zwykłych mieszkańców, zwykłych właścicieli działek, którzy mogą pozostać działką, która służyć będzie do przysłowiowego posiania pietruszki - mówił Bojanowski.
W Dobrej tylko 10,5 procent działek jest objętych planami miejscowymi. Krajowa średnia wynosi 32 proc.
Plan ogólny będzie nowym dokumentem, który ma uporządkować przestrzeń i zastąpić obecne studium uwarunkowania. Dokumenty muszą przygotować wszystkie gminy.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin