Zmarł amerykański żołnierz, ranny w trakcie operacji przeciwko Iranowi - poinformował Pentagon. Łącznie w konflikcie na Bliskim Wschodzie poległo siedmioro amerykańskich wojskowych.
Amerykański żołnierz, którego tożsamość nie została jeszcze ujawniona publicznie, został poważnie ranny 1 marca, gdy Iran zaatakował saudyjską bazę wojskową, w której stacjonowali Amerykanie - poinformowało w oświadczeniu Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych. Wojskowy zmarł w skutek odniesionych obrażeń. W planach było przetransportowanie go do szpitala wojskowego w Niemczech, gdzie miał zostać objęty bardziej zaawansowaną opieką medyczną.
W sobotę prezydent Donald Trump był świadkiem uroczystego powrotu ciał pierwszych sześciu Amerykanów poległych na wojnie. Uroczystą ceremonię zorganizowano w bazie sił powietrznych Dover w stanie Delaware. Sześcioro rezerwistów armii zginęło tydzień temu wskutek ataku irańskiego drona na port Shuaiba w Kuwejcie.

Radio Szczecin