To jedna z najtrudniejszych do zdiagnozowania chorób kobiecych - uważają lekarze Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Chodzi o endometriozę, czyli przewlekłą chorobę wywołującą silny ból i stany zapalne.
- Istnieje możliwość jej zdiagnozowania, między innymi po wykonaniu wnikliwego badana USG - mówi doktor Piotr Tousty z Kliniki Położnictwa i Ginekologii szpitala na szczecińskich Pomorzanach. - Natomiast jeżeli nie ma ewidentnych cech w badaniu USG, to czasami diagnoza będzie opóźniona o około 3 do 6 miesięcy. Czasami pacjentka wymaga dodatkowych badań, na przykład obrazowania rezonansem magnetycznym, żeby odkryć dokładną lokalizację choroby.
Piotr Tousty dodaje, że w przypadku pacjentek - u których farmakoterapia nie przynosi oczekiwanych efektów - stosuje się chirurgiczne usunięcie ognisk endometriozy. - Czasami potrzeba urologa, czasami potrzeba chirurga, żeby pacjentkę w całości zoperować. Taki zespół w naszym szpitalu już stworzyliśmy i pierwsze pacjentki z głęboko naciekającą endometriozą już są po operacjach.
Na endometriozę może w Polsce chorować nawet 2,5 miliona kobiet.
Edycja tekstu: Kamila Kozioł
Piotr Tousty dodaje, że w przypadku pacjentek - u których farmakoterapia nie przynosi oczekiwanych efektów - stosuje się chirurgiczne usunięcie ognisk endometriozy. - Czasami potrzeba urologa, czasami potrzeba chirurga, żeby pacjentkę w całości zoperować. Taki zespół w naszym szpitalu już stworzyliśmy i pierwsze pacjentki z głęboko naciekającą endometriozą już są po operacjach.
Na endometriozę może w Polsce chorować nawet 2,5 miliona kobiet.
Edycja tekstu: Kamila Kozioł

Radio Szczecin