Z Polic aż do Rwandy - młoda wolontariuszka wraz z koleżanką jedzie pomagać dzieciom w Afryce. 19-letnia Hiacynta z Polic i 21-letnia Emilia z Warszawy chcą również pomóc w wyposażeniu szkolnej stołówki w Masace.
W sierpniu wyjadą na sześciotygodniowy wolontariat do Rwandy, gdzie m.in. będą pomagać dzieciom w nauce w dużej szkole podstawowej. Do wyjazdu przygotowywały się przez pół roku podczas specjalnego kursu dla wolontariuszy misyjnych.
Jak podkreśla Hiacynta Grzyb, decyzja o wyjeździe była spełnieniem jej marzeń.
- Uznałam, że to jest może odpowiedni moment, żeby swój entuzjazm, swoją energię i swoje marzenia przeobrazić w coś większego, w jakąś misję, która ma cel i która działa i która niesie pomoc taką faktyczną - powiedziała.
Równolegle prowadzą także zbiórkę pieniędzy na doposażenie szkolnej stołówki, aby uczniowie mogli regularnie otrzymywać ciepłe posiłki.
- Brakuje tam garnków, kotłów, pieców, stołów, krzeseł, zestawu naczyń na dwa tysiące dzieci... Mimo, że stołówka jest postawiona w stanie surowym, nie ma odpowiednich warunków, żeby dzieci mogły tam regularnie otrzymywać posiłki, co powinno być prawem każdego dziecka na świecie - podkreśliła.
Link do zbiórki.
Jak podkreśla Hiacynta Grzyb, decyzja o wyjeździe była spełnieniem jej marzeń.
- Uznałam, że to jest może odpowiedni moment, żeby swój entuzjazm, swoją energię i swoje marzenia przeobrazić w coś większego, w jakąś misję, która ma cel i która działa i która niesie pomoc taką faktyczną - powiedziała.
Równolegle prowadzą także zbiórkę pieniędzy na doposażenie szkolnej stołówki, aby uczniowie mogli regularnie otrzymywać ciepłe posiłki.
- Brakuje tam garnków, kotłów, pieców, stołów, krzeseł, zestawu naczyń na dwa tysiące dzieci... Mimo, że stołówka jest postawiona w stanie surowym, nie ma odpowiednich warunków, żeby dzieci mogły tam regularnie otrzymywać posiłki, co powinno być prawem każdego dziecka na świecie - podkreśliła.
Link do zbiórki.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin