Pola, Benio, Maciek i Gabryś - to młode jagnięta, które przyszły na świat w Zwierzętarni przy ulicy Niemierzyńskiej w Szczecinie.
Trzy tryki i jedna jarka mają trzy tygodnie i czują się bardzo dobrze - zapewniają ich opiekunowie z Wydziału Biotechnologii i Nauk o Zwierzętach Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego.
- Maluchy to Pola i Benio, mamy też Gabrysia i Maćka. Gabryś w tej chwili pije mleko i macha ogonem, jest zadowolony - mówi Magda Klincewicz, pracownik ZUT-u.
Obecnie w szczecińskiej Zwierzętarni jest czternaście owiec - pięć pań i pięciu panów plus maluchy.
- Maluchy to Pola i Benio, mamy też Gabrysia i Maćka. Gabryś w tej chwili pije mleko i macha ogonem, jest zadowolony - mówi Magda Klincewicz, pracownik ZUT-u.
- To jest rasa rodzima, owca pomorska, która jest wpisana do gatunków niestety zagrożonych wyginięciem. Dlatego musimy dbać o pulę genową, o różnorodność genetyczną. Dlatego na naszym wydziale akurat taka rasa obecnie funkcjonuje - mówi profesor Tomasz Stankiewicz z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego.
- Jak urodziła się, to akurat ta owieczka ważyła 3,6 kg. Właśnie dzisiaj będziemy je ważyć i dowiemy się, jak przyrastają. Myślę, że 7 kg to już tutaj jest - mówi profesor Barbara Błaszczyk z ZUT.
Obecnie w szczecińskiej Zwierzętarni jest czternaście owiec - pięć pań i pięciu panów plus maluchy.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin