Rada Miejska w Policach przyjęła w środę uchwałę zakazującą sprzedaży alkoholu od godz. 23 do 6. Z inicjatywą nocnej prohibicji wystąpił kilka miesięcy temu radny PiS; uchwałę głosowano na wniosek samorządowców Koalicji Obywatelskiej.
Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu dotyczy sklepów, nie lokali gastronomicznych. Będzie obowiązywał na terenie gminy Police, w godz. 23-6. Za przyjęciem uchwały zagłosowało 10 radnych, pięciu było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu. W 21-osobowej RM dwie osoby nie wzięły udziału w głosowaniu.
– Ja też do końca byłem w rozterce. Zasadniczo jestem przeciw wprowadzaniu takich systemowych ograniczeń, ale najważniejsze jest bezpieczeństwo mieszkańców, więc oddałem głos „za” – powiedział PAP przewodniczący Rady Miejskiej w Policach Artur Echaust. – Czekałem na informacje od rad osiedli i rad sołeckich. Większość z nich chce nocnej prohibicji. To jest dla nas wiążące – dodał Echaust, który jest radnym z komitetu burmistrza, Projekt Police.
Prawo miejscowe zakazujące nocnego handlu alkoholem (przeznaczonym do spożycia poza miejscem sprzedaży) prawdopodobnie wejdzie w życie już w kwietniu br. Nastąpi to 14 dni po publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Zachodniopomorskiego.
Uchwała wprowadzająca nocną prohibicję w Policach już po raz drugi była dyskutowana na sesji RM. Wcześniej zakwestionowano procedurę jej przygotowania i konsultowania. Chodziło o uzyskanie opinii jednostek pomocniczych gminy, czyli np. rad osiedli.
– Rada osiedla, na terenie której działa całodobowy sklep monopolowy, była przeciw. Ja też zagłosowałem przeciw, bo zakazy nie są rozwiązaniem jakiegokolwiek problemu – stwierdził w rozmowie z PAP radny niezrzeszony Andrzej Rogowski, były przewodniczący RM.
Rogowski pełni funkcję radnego czwartą kadencję. Zwraca uwagę, że w Policach jest tylko jeden sklep, w którym przez 24h można kupić napoje alkoholowe. Znajduje się przy ul. Wyszyńskiego. Drugi punkt sprzedaży alkoholu otwarty do późnej nocy zlokalizowany jest przy ul. Wróblewskiego.
– Police to nie Szczecin czy inne duże miasta. U nas nie ma problemu kilkudziesięciu całodobowych sklepów monopolowych – zwrócił uwagę Rogowski. – Wprowadzenie nocnej prohibicji to zabieranie wolności mieszkańcom. Od dbania o porządek są służby, nie zakazy – stwierdził Rogowski. Radny przypomniał, że np. w Zakładach Chemicznych Police (największa firma w regionie) jest popołudniowa zmiana, więc niektórzy pracownicy wracają do domów po godz. 23. – I nie będą mogli kupić sobie dwóch piw po pracy – powiedział Rogowski.
W sierpniu 2025 r. pod całodobowym sklepem z alkoholem przy ul. Wyszyńskiego w Policach doszło do napaści na młodego mężczyznę, który został pchnięty nożem. Zmarł po przewiezieniu do szpitala. Po tej tragedii policki radny Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Bubiłek zaapelował, by na terenie gminy wprowadzić nocną prohibicję. Przypomniał, że w interpelacji do burmistrza Polic Krystiana Kowalewskiego (wysłanej w czerwcu 2025 r.) informował, że w okolicy sklepu „regularnie dochodzi do zakłócania porządku publicznego”. Podkreślił, że najgorzej jest w weekendy i podczas imprez masowych odbywających się w mieście. Bubiłek powoływał się na rozmowy z mieszkańcami i dzielnicowym.
Rogowski przekazał PAP, że sklep całodobowy przy ul. Wyszyńskiego nadal ma koncesję na sprzedaż alkoholu, ponieważ nie było podstaw do jej odebrania. Radny podkreślił, że zatrzymani po tragedii podejrzani nie przyjechali do nocnego sklepu po alkohol, nie byli pijani, tylko prawdopodobnie pod wpływem innych środków odurzających.
Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych wprowadziło już ponad 200 samorządów. Dwa tygodnie temu uchwałę w tej sprawie niemal jednogłośnie przyjęli radni w Warszawie. Nocna prohibicja (nieobejmująca restauracji, pubów itd.) obowiązuje też m.in. w Krakowie, Bydgoszczy, Gdańsku, Szczecinie. Niektóre samorządy, m.in. Poznań, Wrocław, Rzeszów, Katowice, Bielsko-Biała, Kielce - ograniczyły sprzedaż alkoholu tylko w Śródmieściu, na Starówce.
– Ja też do końca byłem w rozterce. Zasadniczo jestem przeciw wprowadzaniu takich systemowych ograniczeń, ale najważniejsze jest bezpieczeństwo mieszkańców, więc oddałem głos „za” – powiedział PAP przewodniczący Rady Miejskiej w Policach Artur Echaust. – Czekałem na informacje od rad osiedli i rad sołeckich. Większość z nich chce nocnej prohibicji. To jest dla nas wiążące – dodał Echaust, który jest radnym z komitetu burmistrza, Projekt Police.
Prawo miejscowe zakazujące nocnego handlu alkoholem (przeznaczonym do spożycia poza miejscem sprzedaży) prawdopodobnie wejdzie w życie już w kwietniu br. Nastąpi to 14 dni po publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Zachodniopomorskiego.
Uchwała wprowadzająca nocną prohibicję w Policach już po raz drugi była dyskutowana na sesji RM. Wcześniej zakwestionowano procedurę jej przygotowania i konsultowania. Chodziło o uzyskanie opinii jednostek pomocniczych gminy, czyli np. rad osiedli.
– Rada osiedla, na terenie której działa całodobowy sklep monopolowy, była przeciw. Ja też zagłosowałem przeciw, bo zakazy nie są rozwiązaniem jakiegokolwiek problemu – stwierdził w rozmowie z PAP radny niezrzeszony Andrzej Rogowski, były przewodniczący RM.
Rogowski pełni funkcję radnego czwartą kadencję. Zwraca uwagę, że w Policach jest tylko jeden sklep, w którym przez 24h można kupić napoje alkoholowe. Znajduje się przy ul. Wyszyńskiego. Drugi punkt sprzedaży alkoholu otwarty do późnej nocy zlokalizowany jest przy ul. Wróblewskiego.
– Police to nie Szczecin czy inne duże miasta. U nas nie ma problemu kilkudziesięciu całodobowych sklepów monopolowych – zwrócił uwagę Rogowski. – Wprowadzenie nocnej prohibicji to zabieranie wolności mieszkańcom. Od dbania o porządek są służby, nie zakazy – stwierdził Rogowski. Radny przypomniał, że np. w Zakładach Chemicznych Police (największa firma w regionie) jest popołudniowa zmiana, więc niektórzy pracownicy wracają do domów po godz. 23. – I nie będą mogli kupić sobie dwóch piw po pracy – powiedział Rogowski.
W sierpniu 2025 r. pod całodobowym sklepem z alkoholem przy ul. Wyszyńskiego w Policach doszło do napaści na młodego mężczyznę, który został pchnięty nożem. Zmarł po przewiezieniu do szpitala. Po tej tragedii policki radny Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Bubiłek zaapelował, by na terenie gminy wprowadzić nocną prohibicję. Przypomniał, że w interpelacji do burmistrza Polic Krystiana Kowalewskiego (wysłanej w czerwcu 2025 r.) informował, że w okolicy sklepu „regularnie dochodzi do zakłócania porządku publicznego”. Podkreślił, że najgorzej jest w weekendy i podczas imprez masowych odbywających się w mieście. Bubiłek powoływał się na rozmowy z mieszkańcami i dzielnicowym.
Rogowski przekazał PAP, że sklep całodobowy przy ul. Wyszyńskiego nadal ma koncesję na sprzedaż alkoholu, ponieważ nie było podstaw do jej odebrania. Radny podkreślił, że zatrzymani po tragedii podejrzani nie przyjechali do nocnego sklepu po alkohol, nie byli pijani, tylko prawdopodobnie pod wpływem innych środków odurzających.
Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych wprowadziło już ponad 200 samorządów. Dwa tygodnie temu uchwałę w tej sprawie niemal jednogłośnie przyjęli radni w Warszawie. Nocna prohibicja (nieobejmująca restauracji, pubów itd.) obowiązuje też m.in. w Krakowie, Bydgoszczy, Gdańsku, Szczecinie. Niektóre samorządy, m.in. Poznań, Wrocław, Rzeszów, Katowice, Bielsko-Biała, Kielce - ograniczyły sprzedaż alkoholu tylko w Śródmieściu, na Starówce.

Radio Szczecin