Przywędrowała do Polski z rejonów basenu Morza Śródziemnego i może być śmiertelnym zagrożeniem dla naszych czworonogów. Mowa o hepatozoonozie. Do zarażenia psa dochodzi poprzez połknięcie kleszcza.
Lekarz weterynarii Justyna Dobryłko zaznacza, że istotna jest czujność opiekunów i szybka reakcja.
- Kluczowym jest postawienie prawidłowej diagnozy w szybkim tempie. Choroba jest szybko postępująca i także niestety - nieleczona w odpowiedni sposób - śmiertelna - mówi Dobryłko.
Weterynarz dodaje, że postać utajona jest niezauważalna przez opiekuna i może trwać tygodniami. Dopiero w sytuacji osłabionej odporności mogą pojawić się przeróżne objawy.
- Bardzo często jest mylona z babeszjozą, objawy są bardzo podobne, czyli: apatia, gorączka, krwiomocz, żółtaczka, taki letarg ogólny, bardzo często kulawizny, sztywność mięśni, bolesność tych mięśni. Ona jest bardzo często mylona z szeregiem innych w ogóle chorób - tłumaczy szczecińska lekarz weterynarii.
Choroby odkleszczowe stanowią poważne zagrożenie dla zwierząt towarzyszących, zwłaszcza psów. Dlatego szczególnie wiosną ważna jest profilaktyka przeciwkleszczowa.
- Kluczowym jest postawienie prawidłowej diagnozy w szybkim tempie. Choroba jest szybko postępująca i także niestety - nieleczona w odpowiedni sposób - śmiertelna - mówi Dobryłko.
Weterynarz dodaje, że postać utajona jest niezauważalna przez opiekuna i może trwać tygodniami. Dopiero w sytuacji osłabionej odporności mogą pojawić się przeróżne objawy.
- Bardzo często jest mylona z babeszjozą, objawy są bardzo podobne, czyli: apatia, gorączka, krwiomocz, żółtaczka, taki letarg ogólny, bardzo często kulawizny, sztywność mięśni, bolesność tych mięśni. Ona jest bardzo często mylona z szeregiem innych w ogóle chorób - tłumaczy szczecińska lekarz weterynarii.
Choroby odkleszczowe stanowią poważne zagrożenie dla zwierząt towarzyszących, zwłaszcza psów. Dlatego szczególnie wiosną ważna jest profilaktyka przeciwkleszczowa.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin