Półki szczecińskiej Jadłodzielni przy ulicy Żółkiewskiego po świętach świecą pustkami. We wtorkowy poranek tylko jedna osoba odwiedziła to miejsce, by podzielić się nadmiarem jedzenia.
Natomiast osób, które chciały skorzystać z poświątecznego pożywienia było we wtorek znacznie więcej.
- No nie, właśnie nie było już niczego. Za późno wyszedłem chyba z domu. Czasami mi brakuje chleba, to przyjdę, bo wiem, że tutaj zawsze będzie chlebek. - Może jutro coś zostanie doniesione, mamy cały tydzień jeszcze. Na pewno podejdę. Nic mnie nie kosztuje - mówią szczecinianie.
Jadłodzielnia przy ulicy Żółkiewskiego otwarta jest do godz. 18.00. Jedzeniem można się też podzielić, zanosząc je do innych szafek. Na terenie Szczecina jest ich 10.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- No nie, właśnie nie było już niczego. Za późno wyszedłem chyba z domu. Czasami mi brakuje chleba, to przyjdę, bo wiem, że tutaj zawsze będzie chlebek. - Może jutro coś zostanie doniesione, mamy cały tydzień jeszcze. Na pewno podejdę. Nic mnie nie kosztuje - mówią szczecinianie.
- Lada jest pusta, może później doniosą. Tylko jeden pan przyniósł dzisiaj sałatkę. Mieliśmy ćwikłę i mazurek jeszcze. I to wszystko od ręki poszło - podkreśla Mirosława Woźniak z Jadłodzielni na Żółkiewskiego.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin