Anatol Weczer i Konrad Salamon zapisali się złotymi zgłoskami w historii szczecińskiej fotografii. Z ich życiorysem i spuścizną można było zapoznać się podczas specjalnego spaceru śladami rzemieślniczych zakładów fotograficznych.
- Pamiętajmy, że to byli pionierzy Szczecina, więc za pomocą swoich dzieł przedstawiali zarazem jego historię – mówi miejska przewodniczka Joanna Olszowska. - Ich droga była troszeczkę odmienna, ale najważniejsze jest to, że do późnych lat dożywając tutaj w Szczecinie tworzyli takie przepiękne fotografie i mogli się dzielić tymi wspomnieniami starego Szczecina i współcześnie robionych zdjęć na bieżąco.
- To były bardzo ciekawe czasy, bo było dużo pełnych pasji i zaangażowania ludzi, ale też organizowaliśmy wiele ciekawych wydarzeń – mówi wieloletni prezes Szczecińskiego Towarzystwa Fotograficznego Zbigniew Wróblewski. - Na przykład sprowadziliśmy z Warszawy wystawy fotograficzne o randze światowej. Na przykład w zamku były trzy wystawy Karla Pawka, który organizował światowe wystawy na temat, czym jest człowiek, dziecko i kobieta.
Spacerowicze nie tylko odwiedzili zakład Minifot przy Alei Wojska Polskiego, ale też obejrzeli unikatową wystawę negatywów wykonanych w technice „camera obscura” w punkcie sąsiedzkim „U Krysi” przy ulicy Bałuki.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- To były bardzo ciekawe czasy, bo było dużo pełnych pasji i zaangażowania ludzi, ale też organizowaliśmy wiele ciekawych wydarzeń – mówi wieloletni prezes Szczecińskiego Towarzystwa Fotograficznego Zbigniew Wróblewski. - Na przykład sprowadziliśmy z Warszawy wystawy fotograficzne o randze światowej. Na przykład w zamku były trzy wystawy Karla Pawka, który organizował światowe wystawy na temat, czym jest człowiek, dziecko i kobieta.
Spacerowicze nie tylko odwiedzili zakład Minifot przy Alei Wojska Polskiego, ale też obejrzeli unikatową wystawę negatywów wykonanych w technice „camera obscura” w punkcie sąsiedzkim „U Krysi” przy ulicy Bałuki.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Pamiętajmy, że to byli pionierzy Szczecina, więc za pomocą swoich dzieł przedstawiali zarazem jego historię – mówi miejska przewodniczka Joanna Olszowska.

Radio Szczecin