Mieszkańcy osiedla Świerczewo apelują o większą dostępność Stadionu Młodzieżowego przy ul. Tenisowej w Szczecinie.
Obiekt utrzymywany z publicznych środków jest wykorzystywany głównie przez grupy zorganizowane, co – jak podkreślają – ogranicza możliwość swobodnego korzystania przez rodziny z dziećmi.
Ich zdaniem boisko często stoi puste, a obecne przepisy blokują spontaniczną aktywność, podkreśla jeden z mieszkańców osiedla Filip Błaszczyk.
- Regulamin mówi o tym, że można z tych boisk korzystać pod warunkiem, że jest się formalną grupą, złoży się zgłoszenie, jest opiekun tej grupy. Tylko wtedy, tylko w tych przypadkach. Uważamy to z sąsiadami okolicznymi mieszkańcami za sytuację dość kuriozalną - mówi Błaszczyk.
Politykę udostępniania miejskich boisk w Szczecinie krytycznie ocenia były minister sportu i turystyki Sławomir Nitras, zwracając uwagę, że zdarzają się sytuacje, gdy boiska są zamknięte, choć nie są aktualnie używane.
- Ja rozumiem, że grupy zorganizowane mają pierwszeństwo, ale bardzo często niestety jest tak, że grupy zorganizowane kończą zajęcia, obiekt stoi i wtedy ktoś przychodzi, zamyka na klucz. To jest katastrofa. Nie po to państwo dofinansowuje budowę tego typu obiektów. Apel do pana prezydenta Krzystka, proszę otworzyć te boiska. Jeżeli ludzie chcą z nich korzystać, to mają do tego święte prawo - mówi Nitras.
Na potrzebę lepszego wykorzystania miejskich boisk poza godzinami zajęć klubowych zwraca też uwagę szczeciński radny Mateusz Gieryga.
- Chodzi o to, żeby te boiska były nie tylko dla klubów, tylko żeby mieszkańcy, którzy zobaczą sobie w harmonogramie, że są wolne godziny, w tym momencie nic się nie dzieje na boisku. Żeby ono nie stało puste, żeby mieszkańcy mogli z tego miejsca korzystać. I myślę, że moglibyśmy pójść szerzej i pomyśleć również o pozostałych boiskach, nie tylko o boisku na Tenisowej - dodaje Gieryga.
W tej sprawie zwróciliśmy się do szczecińskiego magistratu. Czekamy na odpowiedź i do tematu będziemy wracać.
Ich zdaniem boisko często stoi puste, a obecne przepisy blokują spontaniczną aktywność, podkreśla jeden z mieszkańców osiedla Filip Błaszczyk.
- Regulamin mówi o tym, że można z tych boisk korzystać pod warunkiem, że jest się formalną grupą, złoży się zgłoszenie, jest opiekun tej grupy. Tylko wtedy, tylko w tych przypadkach. Uważamy to z sąsiadami okolicznymi mieszkańcami za sytuację dość kuriozalną - mówi Błaszczyk.
Politykę udostępniania miejskich boisk w Szczecinie krytycznie ocenia były minister sportu i turystyki Sławomir Nitras, zwracając uwagę, że zdarzają się sytuacje, gdy boiska są zamknięte, choć nie są aktualnie używane.
- Ja rozumiem, że grupy zorganizowane mają pierwszeństwo, ale bardzo często niestety jest tak, że grupy zorganizowane kończą zajęcia, obiekt stoi i wtedy ktoś przychodzi, zamyka na klucz. To jest katastrofa. Nie po to państwo dofinansowuje budowę tego typu obiektów. Apel do pana prezydenta Krzystka, proszę otworzyć te boiska. Jeżeli ludzie chcą z nich korzystać, to mają do tego święte prawo - mówi Nitras.
Na potrzebę lepszego wykorzystania miejskich boisk poza godzinami zajęć klubowych zwraca też uwagę szczeciński radny Mateusz Gieryga.
- Chodzi o to, żeby te boiska były nie tylko dla klubów, tylko żeby mieszkańcy, którzy zobaczą sobie w harmonogramie, że są wolne godziny, w tym momencie nic się nie dzieje na boisku. Żeby ono nie stało puste, żeby mieszkańcy mogli z tego miejsca korzystać. I myślę, że moglibyśmy pójść szerzej i pomyśleć również o pozostałych boiskach, nie tylko o boisku na Tenisowej - dodaje Gieryga.
W tej sprawie zwróciliśmy się do szczecińskiego magistratu. Czekamy na odpowiedź i do tematu będziemy wracać.
Edycja tekstu: Natalia Chodań
Ich zdaniem boisko często stoi puste, a obecne przepisy blokują spontaniczną aktywność, podkreśla jeden z mieszkańców osiedla Filip Błaszczyk.
Politykę udostępniania miejskich boisk w Szczecinie krytycznie ocenia były minister sportu i turystyki Sławomir Nitras, zwracając uwagę, że zdarzają się sytuacje, gdy boiska są zamknięte, choć nie są aktualnie używane.

Radio Szczecin