Nadleśnictwo z Klinisk apeluje o pomoc w ujęciu podpalacza lasu. Tej wiosny leśnicy gasili tam już ponad 20 pożarów. Znalezione na miejscu ślady sugerują, że ktoś celowo podkładał ogień.
Do pożarów dochodzi w rejonie drogi wojewódzkiej 142, tak zwanej Chociwelki. Jak mówi nadleśniczy Ryszard Siarkiewicz-Hoszowski, to ewidentnie podpalenia.
- Mamy takie przekonanie graniczące z pewnością, że to nie są przypadkowe pożary. Wynika to z lokalizacji, z ilości, z tego, że pojawiają się w podobnych miejscach w podobny sposób - mówi nadleśniczy.
Nadleśnictwo próbuje namierzyć podpalacza.
- My podejmujemy wszelkie możliwe działania, zamieszczamy różne urządzenia, które pozwolą nam - może z czasem - namierzyć osobę, która to robi. Zdecydowałem, że wyznaczę nagrodę za wskazanie podpalacza, który zostanie później wyrokiem skazany - mówi nadleśniczy.
Leśnicy apelują, by zwracać uwagę na podejrzanie zachowujące się w lesie osoby. To drugi sezon walki z podpalaczem w Kliniskach. Rok temu odstraszyło go właśnie ogłoszenie nagrody za wskazanie osoby odpowiedzialnej za pożary lasów.
- Mamy takie przekonanie graniczące z pewnością, że to nie są przypadkowe pożary. Wynika to z lokalizacji, z ilości, z tego, że pojawiają się w podobnych miejscach w podobny sposób - mówi nadleśniczy.
Nadleśnictwo próbuje namierzyć podpalacza.
- My podejmujemy wszelkie możliwe działania, zamieszczamy różne urządzenia, które pozwolą nam - może z czasem - namierzyć osobę, która to robi. Zdecydowałem, że wyznaczę nagrodę za wskazanie podpalacza, który zostanie później wyrokiem skazany - mówi nadleśniczy.
Leśnicy apelują, by zwracać uwagę na podejrzanie zachowujące się w lesie osoby. To drugi sezon walki z podpalaczem w Kliniskach. Rok temu odstraszyło go właśnie ogłoszenie nagrody za wskazanie osoby odpowiedzialnej za pożary lasów.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin