Personel szczecińskiej, uniwersyteckiej "jedynki" zaapelował o wyważone komentowanie sprawy ataku na ratownika medycznego, do którego doszło w piątkowy wieczór na tamtejszym SOR.
- Mnie zmartwiły te wszystkie wpisy, że za długo czekał. Chory przewieziony przez Zespół Ratownictwa Medycznego w ogóle nie czekał. Został przekazany od razu na salę wstępnej obserwacji. Były wobec niego wdrożone procedury medyczne, więc nie czekał wielu godzin, jak to zostało przedstawiane - powiedział dr hab. Konrad Jarosz, dyrektor szczecińskiego szpitala przy Unii Lubelskiej.
Przedstawiciele szpitala przypomnieli także, że SOR w szpitalu przy Unii Lubelskiej - zgodnie z oficjalnymi danymi NFZ - obsługuje największą liczbę pacjentów w kraju.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Mnie zmartwiły te wszystkie wpisy, że za długo czekał. Chory przewieziony przez Zespół Ratownictwa Medycznego w ogóle nie czekał. Został przekazany od razu na salę wstępnej obserwacji. Były wobec niego wdrożone procedury medyczne, więc nie czekał wielu godzin, jak to zostało przedstawiane - powiedział dr hab. Konrad Jarosz, dyrektor szczecińskiego szpitala przy Unii Lubelskiej.

Radio Szczecin
