Zaoferowała mu schronienie i wyżywienie w zamian za pomoc w obejściu i przy zwierzętach. To morderstwo wstrząsnęło świnoujską dzielnicą Przytór.
Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia ubiegłego roku. We wtorek przed Sądem Okręgowym w Szczecinie odbyła się pierwsza rozprawa przeciwko Damianowi K. Mężczyzna oskarżony o zabójstwo, kradzież i zniszczenie mienia przyznał się do winy.
Okoliczności tragedii podczas rozprawy przedstawił sędzia Krystian Kwolek.
- Wziąłem kantówkę i uderzyłem ją kilkukrotnie w głowę. Ona wtedy stała, ale czy przede mną czy tyłem tego nie pamiętam. Zrobiłem co zrobiłem, nie zrobiłem tego celowo. Pani Grażyna upadła, a ja uciekłem do domu. Siadłem przez chwilę i zastanawiałem się, co się przed chwilą wydarzyło - odczytał wyjaśnienia oskarżonego sędzia Sądu Rejonowego.
Obrońca oskarżonego adwokat Jagoda Osowicka po złożeniu obszernych wyjaśnień liczy na łagodny wymiar kary.
- Myślę, że sąd na pewno weźmie to pod uwagę, jako okoliczność łagodząca dla pana oskarżonego. Czekamy na końcowe orzeczenie. Mamy pewien plan co do dalszych wniosków, co do też wniosków końcowych - mówi obrońca.
Kolejne przesłuchania w sprawie zaplanowane są na październik. 30-latkowi grozi dożywocie.
Okoliczności tragedii podczas rozprawy przedstawił sędzia Krystian Kwolek.
- Wziąłem kantówkę i uderzyłem ją kilkukrotnie w głowę. Ona wtedy stała, ale czy przede mną czy tyłem tego nie pamiętam. Zrobiłem co zrobiłem, nie zrobiłem tego celowo. Pani Grażyna upadła, a ja uciekłem do domu. Siadłem przez chwilę i zastanawiałem się, co się przed chwilą wydarzyło - odczytał wyjaśnienia oskarżonego sędzia Sądu Rejonowego.
Obrońca oskarżonego adwokat Jagoda Osowicka po złożeniu obszernych wyjaśnień liczy na łagodny wymiar kary.
- Myślę, że sąd na pewno weźmie to pod uwagę, jako okoliczność łagodząca dla pana oskarżonego. Czekamy na końcowe orzeczenie. Mamy pewien plan co do dalszych wniosków, co do też wniosków końcowych - mówi obrońca.
Kolejne przesłuchania w sprawie zaplanowane są na październik. 30-latkowi grozi dożywocie.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin