Wakacje na last minute niekoniecznie muszą być tańsze - wskazuje ekspert ds. turystyki Zbigniew Głąbiński. Dodaje, że wyszukiwanie ofert na ostatnią chwilę zmieniło się na przestrzeni lat.
W jego ocenie obecnie biura podróży oferują takie wycieczki z kilkudniowym wyprzedzeniem.
Kiedyś last minute faktycznie było na ostatni dzwonek - tłumaczy Zbigniew Głąbiński z Katedry Turystyki i Rekreacji Uniwersytetu Szczecińskiego.
- Dzień czy dwa dni przed wylotem patrzymy co tam jeszcze zostało i decydujemy się na jakiś wyjazd lub też nawet jedziemy na lotnisko. Sprawdzamy co tam w lokalnych biurach podróży, które mają swoje przedstawicielstwo na lotnisku i w zasadzie jesteśmy spakowani na dowolny kierunek, ważne żeby było ciepło i słonecznie - mówi Głąbiński.
Zbigniew Głąbiński dodaje, że atrakcyjne cenowo oferty można znaleźć z wyprzedzeniem - korzystając między innymi z wyszukiwarek internetowych. Dodatkowo - jak mówi - od kilku miesięcy kurs polskiego złotego sprzyja taniemu podróżowaniu po świecie.
- Kurs złotówki do euro i do dolara amerykańskiego jest bardzo korzystny. Jest on niższy niż w poprzednich latach, a w związku z tym ceny pobytu w krajach, które rozliczają się z nami w euro, są to na pewno oferty, które są dość korzystne - mówi Głąbiński.
Większość Polaków deklaruje, że ich wakacyjny budżet to obecnie 3000-5000 złotych.
Kiedyś last minute faktycznie było na ostatni dzwonek - tłumaczy Zbigniew Głąbiński z Katedry Turystyki i Rekreacji Uniwersytetu Szczecińskiego.
- Dzień czy dwa dni przed wylotem patrzymy co tam jeszcze zostało i decydujemy się na jakiś wyjazd lub też nawet jedziemy na lotnisko. Sprawdzamy co tam w lokalnych biurach podróży, które mają swoje przedstawicielstwo na lotnisku i w zasadzie jesteśmy spakowani na dowolny kierunek, ważne żeby było ciepło i słonecznie - mówi Głąbiński.
Zbigniew Głąbiński dodaje, że atrakcyjne cenowo oferty można znaleźć z wyprzedzeniem - korzystając między innymi z wyszukiwarek internetowych. Dodatkowo - jak mówi - od kilku miesięcy kurs polskiego złotego sprzyja taniemu podróżowaniu po świecie.
- Kurs złotówki do euro i do dolara amerykańskiego jest bardzo korzystny. Jest on niższy niż w poprzednich latach, a w związku z tym ceny pobytu w krajach, które rozliczają się z nami w euro, są to na pewno oferty, które są dość korzystne - mówi Głąbiński.
Większość Polaków deklaruje, że ich wakacyjny budżet to obecnie 3000-5000 złotych.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin
