Trzydziesty Flis Odrzański zacumował przy nabrzeżu Starówka przy Łasztowni w Szczecinie.
Silne wiatry, fale i deszcze pokonały jednak tratwę, która została w Słubicach. Do Szczecina dotarły cztery jednostki pływające.
- Pokonaliśmy po drodze wszelkie przeciwności losu, przyrody i szczęśliwie dotarliśmy do mety, choć niestety pogoda pokonała drewno i dopłynęliśmy tylko jednostkami towarzyszącymi - relacjonuje Wojciech Kosmalski.
Flisacy przepłynęli ponad pół tysiąca kilometrów w niemal dwa tygodnie.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- Pokonaliśmy po drodze wszelkie przeciwności losu, przyrody i szczęśliwie dotarliśmy do mety, choć niestety pogoda pokonała drewno i dopłynęliśmy tylko jednostkami towarzyszącymi - relacjonuje Wojciech Kosmalski.
- Płyniemy po raz drugi z flisem. Tratwa została zatrzymana w Słubicach. Już fizycznie nie była w stanie płynąć, bo tratwa płynie samospławem. Nikt jej nie ciągnie, a wiatr wiał non stop w dziób. No i trzeba było podjąć decyzję. Tratwa została w Słubicach, a reszta flisaków dotarła inaczej - dodaje Jerzy Grzelak.
Flisacy przepłynęli ponad pół tysiąca kilometrów w niemal dwa tygodnie.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin