To protest w interesie wszystkich Polaków. Jeden z organizatorów rolniczych blokad dróg wyjaśnia powody akcji. Paweł Toporek w "Rozmowach pod krawatem" tłumaczy, że rolnicy chcą przeciwdziałać sprowadzaniu żywności, która może szkodzić konsumentom.
- Produkujemy naprawdę na wyśrubowanych normach. To jest niesamowita hipokryzja. Tam są substancje, które u nas już są dawno zakazane, wycofane, bo są rakotwórcze, czyli to jest po prostu trucizna - dodaje Toporek.
W poniedziałek rolnicy blokowali drogę S3 między węzłami Klucz i Pyrzyce. Akcja miała trwać tydzień, jednak po decyzji burmistrza Gryfina została rozwiązana jeszcze tego samego dnia.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin