Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. Wojciech Ochrymiuk [Radio Szczecin]
Fot. Wojciech Ochrymiuk [Radio Szczecin]
Nie bawimy się w politykę. Zależy nam na tym, aby polskie rolnictwo przetrwało i aby konsumenci mieli dostęp do polskiej żywności produkowanej zgodnie z najwyższymi standardami - tak Paweł Toporek, jeden z organizatorów ostatniego protestu na S3, w "Rozmowach pod krawatem" tłumaczył jego powody.
Trasa była zablokowana przez kilka godzin paraliżując ruch od węzła Klucz aż po Pyrzyce. Problem zniknął dopiero po decyzji burmistrza Gryfina. Protest, po decyzji Mieczysława Sawaryna, został rozwiązany jeszcze tego samego dnia.

Rolnicy zamierzają odwołać się od decyzji burmistrza Gryfina. - Wydając decyzję o zakończeniu protestu nie kierował się on aktualną oceną sytuacji podczas protestu, wszystkie dokumenty zostały przygotowane wcześniej. Nie zgadzamy się z tym - mówił Paweł Toporek. - My o 12 wjechaliśmy na drogę, a o godzinie 13 urzędnik już był z dokumentami na drodze, czyli ta decyzja o rozwiązaniu, nie oszukujmy się, była podjęta już dużo wcześniej. My nawet trzech godzin nie staliśmy.

Zdaniem rolnika, wiele gospodarstw boryka się z problemami finansowymi, a to pogarsza nastroje na wsi. - Rolnicy naprawdę są pod kreską. Naprawdę są pod kreską. Jeżeli ktoś jest przyciśnięty do ściany, ja się tylko obawiam tego, że w końcu, w pewnym momencie rolnicy wyjadą bez zgłoszenia, spontanicznie i na co rząd czeka? - pytał Toporek.

Cała "Rozmowa pod krawatem" na radioszczecin.pl, na naszym radiowym facebooku i na Youtubie.

W piątek gościem Małgorzaty Frymus będzie Kamil Kuskowski, wicerektor Akademii Sztuki w Szczecinie.

Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Jakie będą dalsze działania rolników? Pierwszy krok to odwołanie od decyzji burmistrza Gryfina. - Wydając decyzję o zakończeniu protestu nie kierował się on aktualną oceną sytuacji podczas protestu, wszystkie dokumenty zostały przygotowane wcześniej. Nie zgadzamy się z tym – mówił Paweł Toporek.
Zdaniem rolnika, wiele gospodarstw boryka się z problemami finansowymi, a to pogarsza nastroje na wsi.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty