Mieszkańcy Wielgowa są oburzeni przyjętym przez Miasto Szczecin planem ogólnym. Ich zdaniem magistrat nie wysłuchał uwag i wbrew ich chce zabudować osiedle halami produkcyjnymi.
Mieszkańcy wskazują, że od kilku lat nie zgadzali się na poszerzenie strefy przemysłowej Dunikowo 3. W ich opinii miasto nie zgodziło się kompromis Krzysztof Aloksa ze Stowarzyszenia Nasze Wielgowo.
- Wcześniej mieliśmy jeszcze jakąś strefę buforową między strefą przemysłową a strefą zamieszkania. I to były ogrody działkowe, to były grunty rolne, szerokie. W tym dokumencie, który został uchwalony, mieszkańcy wychodząc do ogrodu będą spotykali się ze ścianą hal magazynów - mówi Aloksa.
Nie jesteśmy przeciwnikami rozwoju - dodają mieszkańcy. Ich obawy dotyczą tego, że osiedle nie jest przystosowane do tak dużego przemysłu - dodaje radny osiedla Krzysztof Rosiak.
- Obawiamy się tego, że rozjedzie nas ciężki transport przez ulicę Bałtycką. To jest stara ulica, XIX-wieczna, z wąskimi chodnikami. My obawiamy się tego, że jak ta infrastruktura zacznie się budować, tereny łąk się podniosą i woda zacznie spływać do Wielgowa - mówi Rosiak.
Mieszkańcy Wielgowa planują połączyć siły z mieszkańcami Podjuch i wspólnie skierować sprawę do wojewody zachodniopomorskiego.
- Wcześniej mieliśmy jeszcze jakąś strefę buforową między strefą przemysłową a strefą zamieszkania. I to były ogrody działkowe, to były grunty rolne, szerokie. W tym dokumencie, który został uchwalony, mieszkańcy wychodząc do ogrodu będą spotykali się ze ścianą hal magazynów - mówi Aloksa.
Nie jesteśmy przeciwnikami rozwoju - dodają mieszkańcy. Ich obawy dotyczą tego, że osiedle nie jest przystosowane do tak dużego przemysłu - dodaje radny osiedla Krzysztof Rosiak.
- Obawiamy się tego, że rozjedzie nas ciężki transport przez ulicę Bałtycką. To jest stara ulica, XIX-wieczna, z wąskimi chodnikami. My obawiamy się tego, że jak ta infrastruktura zacznie się budować, tereny łąk się podniosą i woda zacznie spływać do Wielgowa - mówi Rosiak.
Mieszkańcy Wielgowa planują połączyć siły z mieszkańcami Podjuch i wspólnie skierować sprawę do wojewody zachodniopomorskiego.
Wysłaliśmy zapytanie do szczecińskiego magistratu. Czekamy na odpowiedź.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin