Nadal nie wiadomo, kto stoi za uśmierceniem rysicy znalezionej w rzece Kokna w okolicach Drawska Pomorskiego.
Strata jest tym bardziej dotkliwa, że drapieżnik ten stanowi istotne znaczenie w ekosystemie.
Jak mówi Maciej Tracz z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego, duży płochliwy kot nie tylko odstrasza, ale także zwalcza niezwykle inwazyjnego szopa pracza.
- On jest reduktorem drapieżników mniejszych, czyli - lisów, dla których rozrzucamy szczepionki, żeby nie chorowały na wściekliznę i które namnożyły się ponad miarę. On wręcz po prostu wybija prawie do zera też jenota, który jest gatunkiem u nas kompletnie obcym - dodaje Tracz.
Z ustaleń przyrodników z ZTP wynika, że rysica została zabita najprawdopodobniej z broni myśliwskiej. Wiele wskazuje też na to, że miała też młode.
Zwierzę uczestniczyło w procesie odbudowy populacji w pomorskich lasach.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin
