Szczeciński oddział Instytutu Pamięci Narodowej pozyskał dokumenty mogące zawierać informacje o ofiarach niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück i jego filii w Chojnie.
Chodzi o akta z trybunału w Rastatt, który osądził ponad 2 tysiące osób oskarżonych o zbrodnie wojenne. - Wśród nich znajdują się dwie strażniczki - tłumaczy prokurator Marek Rabiega. - Te materiały prawdopodobnie nigdy nie były analizowane przez polskich historyków na potrzeby obozu macierzystego KL Ravensbrück, jak i podobozu w Chojnie. Na pewno będą informacje o samej Chojnie, o samym podobozie.
To około półtora tysiąca stron dokumentów, w większości w języku francuskim. Aktualnie trwa ich tłumaczenie. Prokuratura wciąż rozważa poszukiwanie mogił byłych więźniarek obozu.
- Cały czas jeszcze analizujemy ten materiał pod kątem ewentualnych prac sondażowych związanych z poszukiwaniem pochówków tych kobiet, które tam zmarły lub zostały zamordowane, w szczególności w końcowym okresie funkcjonowania obozu - dodaje Rabiega.
Ewentualne badania mogłyby odbyć się już w październiku.
Do tej pory IPN-owi udało się ustalić personalia około 200 kobiet, z blisko 1500.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
To około półtora tysiąca stron dokumentów, w większości w języku francuskim. Aktualnie trwa ich tłumaczenie. Prokuratura wciąż rozważa poszukiwanie mogił byłych więźniarek obozu.
- Cały czas jeszcze analizujemy ten materiał pod kątem ewentualnych prac sondażowych związanych z poszukiwaniem pochówków tych kobiet, które tam zmarły lub zostały zamordowane, w szczególności w końcowym okresie funkcjonowania obozu - dodaje Rabiega.
Ewentualne badania mogłyby odbyć się już w październiku.
Do tej pory IPN-owi udało się ustalić personalia około 200 kobiet, z blisko 1500.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin