Dźwięki bębnów, dzwonków i kołatek wybrzmiały na ulicach Szczecina. Z Jasnych Błoni w kierunku ulicy Śląskiej wyruszył głośny i barwny korowód dzieci.
To młodzi Szczecinianie, którzy z różnych powodów nie mogą mówić albo ich mowa jest niezrozumiała dla otoczenia. Marsz zainaugurował miesiąc AAC, czyli międzynarodowy miesiąc świadomości o alternatywnych i wspomagających metodach komunikacji.
Uczestnicy parady za pomocą instrumentów, piktogramów i symboli udowodnili mieszkańcom, że brak mowy nigdy nie oznacza braku głosu.
- Idziemy na paradę. - Będziemy bardzo głośno krzyczeć, śpiewać, tańczyć, grać, także na pewno nas będzie widać - mówili uczestnicy.
- I to, co w tej chwili słyszymy dookoła, między płaczem pojawiają się instrumenty, to jest właśnie taki komentarz, forma komunikacji do tego, żeby opanować linię melodyczną i na niej budować porozumiewanie - mówi Maria Podeszewska-Mateńko, przewodnicząca Stowarzyszenia "A To My".
Transparenty, które dzieci niosły podczas marszu, posłużyły do stworzenia specjalnej wystawy. Można ją oglądać w Galerii Firanki przy ulicy Śląskiej. Organizatorem wydarzenia jest Stowarzyszenie "A To My".
Uczestnicy parady za pomocą instrumentów, piktogramów i symboli udowodnili mieszkańcom, że brak mowy nigdy nie oznacza braku głosu.
- Idziemy na paradę. - Będziemy bardzo głośno krzyczeć, śpiewać, tańczyć, grać, także na pewno nas będzie widać - mówili uczestnicy.
- I to, co w tej chwili słyszymy dookoła, między płaczem pojawiają się instrumenty, to jest właśnie taki komentarz, forma komunikacji do tego, żeby opanować linię melodyczną i na niej budować porozumiewanie - mówi Maria Podeszewska-Mateńko, przewodnicząca Stowarzyszenia "A To My".
Transparenty, które dzieci niosły podczas marszu, posłużyły do stworzenia specjalnej wystawy. Można ją oglądać w Galerii Firanki przy ulicy Śląskiej. Organizatorem wydarzenia jest Stowarzyszenie "A To My".

Radio Szczecin