Pobiegli z przepaską na oczach i przewodnikiem pod ręką. 200 Szczecinian wzięło udział w 5. edycji Biegu w Ciemno.
To jedno kilometrowe okrążenie po Jasnych Błoniach, które uczestnicy biegli w parach. Jedna osoba miała zasłonięte oczy, a partner był jej przewodnikiem. Akcja ma uwrażliwiać i tworzyć przestrzeń dla osób z niepełnosprawnościami.
- Jak biegliśmy na prostej, to cały czas skręcałem i prawie się wywróciłem. - Najtrudniejsze były schody. - Naprawdę to jest niesamowite uczucie. Szczerze uważam, że powinno się to doceniać, bo naprawdę niektórzy nie mają takiej możliwości. Powiem szczerze, naprawdę strach było biec, ponieważ nie wiedziałem, czy na coś nadepnę, czy się zaraz potknę. - Biegamy na co dzień z oczami, ponieważ jesteśmy lekkoatletami, więc przebiegnijcie kółka nie widząc to naprawdę cudowne wrażenie - mówili uczestnicy.
- To jest bieg, który ma skłonić do refleksji nad tym, jak żyją i funkcjonują osoby z niepełnosprawnością wzroku, osoby niewidome i niedowidzące - powiedziała Monika Bielecka, organizatorka pomysłodawczyni Biegów w Ciemno.
Podczas biegu zbierane były datki na organizację zajęć rehabilitacyjnych dla osób z niepełnosprawnością wzroku.
- Jak biegliśmy na prostej, to cały czas skręcałem i prawie się wywróciłem. - Najtrudniejsze były schody. - Naprawdę to jest niesamowite uczucie. Szczerze uważam, że powinno się to doceniać, bo naprawdę niektórzy nie mają takiej możliwości. Powiem szczerze, naprawdę strach było biec, ponieważ nie wiedziałem, czy na coś nadepnę, czy się zaraz potknę. - Biegamy na co dzień z oczami, ponieważ jesteśmy lekkoatletami, więc przebiegnijcie kółka nie widząc to naprawdę cudowne wrażenie - mówili uczestnicy.
- To jest bieg, który ma skłonić do refleksji nad tym, jak żyją i funkcjonują osoby z niepełnosprawnością wzroku, osoby niewidome i niedowidzące - powiedziała Monika Bielecka, organizatorka pomysłodawczyni Biegów w Ciemno.
Podczas biegu zbierane były datki na organizację zajęć rehabilitacyjnych dla osób z niepełnosprawnością wzroku.

Radio Szczecin