Czy wojewoda zachodniopomorski pomoże znaleźć miejsce do szkolenia psów ratowniczych do poszukiwań ludzi zasypanych pod gruzami i zwałowiskami ziemi? Kilka dni temu na antenie Czasu Reakcji gościliśmy instruktorkę psów ratowniczych z Ochotniczej Straży Pożarnej Wołczkowo, która mówiła, że psy oraz ich przewodnicy nie mają gdzie trenować.Najbliższe treningowe gruzowiska są w Gdańsku i Nowym Sączu. Dziś o tym problemie rozmawiamy z rzeczniczką prasową wojewody Pauliną Heigel.
Pan Bogdan, który ma wszczepione endoprotezy, zwraca uwagę na niebezpieczne sytuacje, do których dochodzi na skrzyżowaniach ścieżek rowerowych z chodnikami. Rowerzyści, czy też użytkownicy hulajnóg oraz innych urządzeń transportu osobistego, często jadą bardzo szybko. A przejazdy ścieżek rowerowych przez chodniki, szczególnie w pobliżu przejść pieszo-rowerowych stają się miejscem potencjalnie niebezpiecznych incydentów. Kiedy pieszy idący chodnikiem ma pierwszeństwo przed rowerem i innymi pojazdami poruszającymi się po ścieżce rowerowej? Rozmawiamy z Arkadiuszem Kuzio z Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.
Dobra koło Nowogardu jest rolniczą gminą, w której każda złotówka jest na wagę... złota. Szansą na podreperowanie gminnej kasy może być budowa farm wiatrowych na terenie sołectw Anielino, Bienice, Błądkowo, Dobra, Dobropole, Grzęzno, Krzemienna i Wojtaszyce.
Napisała do nas zaniepokojona ewentualną inwestycją mieszkanka gminy. Mówi się o kilkudziesięciu elektrowniach wiatrowych o maksymalnej wysokości 300 metrów i maksymalnej średnicy łopat 200 metrów. Wczoraj odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli między innymi przedstawiciele jednej z komisji Rady Gminy oraz przedstawiciele inwestora. A dziś Rada Gminy, decyduje w sprawie uchwały o przystąpieniu do planu zagospodarowania przestrzennego. MPZP nie oznacza zgody na budowę siłowni wiatrowych. Bo plan wymaga opracowania szczegółowych ustaleń, uzyskania opinii i uzgodnień oraz konsultacji z udziałem mieszkańców. Naszym gościem jest sołtys Anielina Ryszard Woźniak.
Wczoraj, podczas rozmowy z rzecznikiem Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów Krzysztofem Domagalskim, zadzwonił Pan Ryszard, nasz Stały Słuchacz, który zapytał, dlaczego jest zamknięte wejście na taras widokowy, pozwalający popatrzeć na samoloty i pomachać, przylatującej i odlatujące rodzinie czy znajomym. Taras jest, ale jakby go nie było: "U nas nie ma tarasu widokowego, jest antresola przeszkolona"- mówił Krzysztof Domagalski.

Radio Szczecin