Radio SzczecinRadio Szczecin » Sport
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Ekaterina Kurakova, Fot. PAP/EPA/WU HAO
Ekaterina Kurakova, Fot. PAP/EPA/WU HAO
Chorąży reprezentacji Polski Natalia Czerwonka i Kamil Stoch będą nieśli biało-czerwoną flagę w dwóch różnych miejscach. Panczenistka w Mediolanie, sześciokrotny olimpijczyk w skokach narciarskich w Predatco.
To na pewno będą wyjątkowe zimowe igrzyska olimpijskie. Po raz pierwszy wieczorna ceremonia otwarcia odbędzie się jednocześnie w czterech miastach. Mediolanie, Cortinie, Livigno i Predatco.

Łyżwiarze figurowi jako pierwsi z 60-osobowej reprezentacji Polski przystąpili dziś do rywalizacji w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan - Cortina d'Ampezzo. Biało-Czerwoni w drużynowych zawodach w łyżwiarstwie figurowym po występach pary tanecznej, pary sportowej oraz solistki Jekateriny Kurakovej w stawce 10 drużyn zajmują ostatnie miejsce lub jak kto woli są w czołowej dziesiątce na 10 pozycji.

Skoczkowie narciarscy zdobywają medale olimpijskie nieprzerwanie od igrzysk w Vancouver w 2010 roku. W obecnym sezonie nasi zawodnicy nie zaliczają się do faworytów olimpijskiej rywalizacji, ale mimo to Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Narciarskiego, liczy, że czterokrotny medalista, w tym trzykrotnie złoty Kamil Stoch oraz Kasper Tomasiak i Paweł Wąsek, powalczą o miejsca na podium.

- Walczymy, jedzie się na zawody, na igrzewska co 4 lata i trzeba walczyć o medal. Czy on będzie? Trudno powiedzieć, ale ja jestem przekonany, że chłopaki będą całą siłą walczyć o to, żeby zdobyć medal - mówi Małysz.

Bez wątpienia najwięcej medalowych szans mają nasi reprezentanci w łyżwiarstwie szybkim. Kandydatem do złoto na 500 i 1000 metrów jest tegoroczny dwukrotny mistrz Europy Damian Żurek.

- Wizualizuję sobie mniej więcej start na igrzyskach, ale tutaj ze spokojem. Nie poruszamy żadnego tematu, medali, nie dmuchamy niepotrzebnie bańki. Wiemy, że jeżeli przejedziemy bardzo dobrze technicznie i taktycznie nasze biegi, to jesteśmy w stanie walczyć o medale, ale ja ze spokojem patrzę w przyszłość - mówi Żurek.

Natalia Czerwonka, wicemistrzni olimpijska Soczi, która po razy piąty wystąpi w igrzyskach olimpijskich, ma nadzieję, że dzięki zdobytym medalom w Mediolanie łyżwiarstwo szybkie zyska na popularności w naszym kraju.

- Moim marzeniem jest to, abyśmy wyrównali przynajmniej ten rekord Soczi, czyli trzy medale olimpijskie i wrócili do Polski i żeby Polska pokochała Łóżwiarstwo Szybkie jako taki sport zimowy naprawdę dla ludzi. Fajna aktywność i zapraszamy wszystkich i na pewno to będzie taki miód na moje serce, jak odejdę w takim momencie, kiedy naprawdę Polska się w tym rozkocha, bo o sile własnych nóg Damian Żurek rozpędza się ponad 60 km na godzinę, to jest niesamowite - mówi wicemistrzyni.

Jeszcze większe prędkości rozwijają nasze bobsleistki, wśród których jest Klaudia Adamek. Biegaczka MKL-u Szczecin wystąpi wraz z Lindą Wejszewskiej w bobslejowej dwójce. Klaudia Adamek przyznaje, że pędząc w dół lodowej rynny wrażenia są niesamowite, choć praktycznie nie widzi zbyt wiele.

- Nie jeżdżę z zamkniętymi oczami. Mam normalnie otwarte oczy. Tak naprawdę ja też nic tam nie widzę, tylko widzę hamulec. Głowa jest tak schylona między nogami, aby nie wystawać. Więc mam otwarte oczy i po prostu czekam na znak od Lindy, że już przejechaliśmy metę i mogę podnieść głowę i zacząć hamować - mówi bobsleistka.

W tym roku olimpijski zniczy zapłonie w Mediolanie, a drugi w Cortinie d'Ampezzo. Zimowe Igrzyska Olimpijskie w północnych Włoszech potrwają do 22 lutego.

Edycja tekstu: Natalia Chodań
Relacja Artura Dyczewskiego w audycji "Tematy i Muzyka"

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty