Radio SzczecinRadio Szczecin » Sport
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Iga Świątek. Fot. Jan Pachlowski [Radio Szczecin/Archiwum]
Iga Świątek. Fot. Jan Pachlowski [Radio Szczecin/Archiwum]
To był słodko-gorzki dzień dla polskich tenisistek na turnieju Cincinnati Open rangi WTA 1000. Iga Świątek po trzysetowej batalii pokonała Greczynkę Marię Sakkari 4:6, 6:1, 6:1 i awansowała do 4. rundy.
Na 3. rundzie rywalizację zakończyły Magdalena Fręch, która przegrała z Kazaszką Jeleną Rybakiną 4:6, 6:7 i Maja Chwalińska, która przegrała z Rosjanką Dianą Sznajder 2:6, 6:7.

Na korcie oglądaliśmy tę najlepszą Igę, jaką pamiętamy z poprzednich lat. Rywalka naszej tenisistki nie była w stanie wytrzymać wręcz szalonej intensywności Polki w 2. i 3. secie. Maria Sakkari była wtedy bezradna, brakowało jej również sił.

- Maria grała świetnie w pierwszej partii. W kolejnym, drugim secie musiałam więc pokazać coś więcej, poza tym czułam się coraz lepiej. Im dłużej byłam na korcie, tym bardziej łapałam rytm. Jestem bardzo zadowolona z tego, co zaprezentowałam. To daje mi więcej pewności siebie - mówiła po wygranej Iga Świątek, która w 4. rundzie zmierzy się z Francuzką Diane Parry.

Meczu naszej najlepszej tenisistki nie przerywał deszcz. Zupełnie inaczej było w pojedynkach dwóch pozostałych naszych reprezentantek. Dwukrotnie spotkanie Magdaleny Fręch z Jeleną Rybakiną przerywał deszcz. Nasza reprezentantka grała dobrze, ale przeciwniczka była zbyt wysoko dysponowana, aby dać się pokonać. Pogoda we znaki dała się również Mai Chwalińskiej. Jej mecz z Dianą Sznajder również był przerywany – ostatni raz, gdy w drugim secie Polka prowadziła 4:1. Po wymuszonej przerwie Chwalińska nie potrafiła utrzymać tej przewagi.

Edycja tekstu: Michał Tesarski
Relacja IAR

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty