Od wygranej rozpoczęła nowy sezon Pogoń Szczecin. W inauguracyjnym pojedynku Portowcy, w obecności ponad 10 tysięcy widzów, pokonali GKS Katowice 3:0.
W pierwszej połowie z boiska wiało nudą a na uwagę zasługują jedynie strzały z dystansu Piotra Petasza. Niestety, albo minimalnie niecelne albo blokowane przez rywali. Emocje rozpoczęły się w 64. minucie. Po krótko rozegranym rzucie wolnym Petasz w swoim stylu huknął z 30 metrów prosto w okienko katowickiej bramki.
Pięć minut później swoją jedyną szansę w drugiej części zmarnowali goście. 'Krzysztof Pyskaty w pięknym stylu wybronił strzał Bartosza Iwana. W odpowiedzi Mikołaj Lebedyński minimalnie przeniósł piłkę nad bramką rywali. Co się odwlecze to nie uciecze. Kwadrans przed końcem kapitalnym rajdem lewą stroną popisał się Marcin Woźniak. Z linii końcowej dośrodkował wprost na głowę Lebedyńskiego i Pogoń prowadziła 2:0.
W ostatnich minutach dwukrotnie szczęścia próbował Olgierd Moskalewicz, jednak zarówno strzał głową jak i przewrotką o centymetry minął bramkę gości. W doliczonym czasie Pogoń zaatakowała dla odmiany prawą stroną. Maksymilian Rogalski wrzucił piłkę wzdłuż 5 metra, a Lebedyński wykorzystał kiks obrońcy po raz drugi wpisując się na listę strzelców.
Pięć minut później swoją jedyną szansę w drugiej części zmarnowali goście. 'Krzysztof Pyskaty w pięknym stylu wybronił strzał Bartosza Iwana. W odpowiedzi Mikołaj Lebedyński minimalnie przeniósł piłkę nad bramką rywali. Co się odwlecze to nie uciecze. Kwadrans przed końcem kapitalnym rajdem lewą stroną popisał się Marcin Woźniak. Z linii końcowej dośrodkował wprost na głowę Lebedyńskiego i Pogoń prowadziła 2:0.
W ostatnich minutach dwukrotnie szczęścia próbował Olgierd Moskalewicz, jednak zarówno strzał głową jak i przewrotką o centymetry minął bramkę gości. W doliczonym czasie Pogoń zaatakowała dla odmiany prawą stroną. Maksymilian Rogalski wrzucił piłkę wzdłuż 5 metra, a Lebedyński wykorzystał kiks obrońcy po raz drugi wpisując się na listę strzelców.

Radio Szczecin
