Ponad cztery i pół tysiąca Polaków bezpiecznie wróciło do kraju z ogarniętego wojną Bliskiego Wschodu. Kolejni za chwilę będą w drodze, a setki następnych czekają na loty rejsowe albo organizowane przez polski rząd. Takie informacje przekazano po posiedzeniu sztabu kryzysowego w MSZ.
Raport z sobotnich obrad sztabu kryzysowego jest obszerny. Po pierwsze do kraju są właśnie w drodze kolejne grupy naszych rodaków, tym razem tych z Kataru. W tym państwie na razie są wstrzymane wszystkie loty i dlatego są organizowane te loty specjalne. Polacy wsiedli do rządowych samolotów w Rijadzie.
- Dwa loty wojskowe plus jeden samolot specjalny lotowski. Ta grupa obywateli bezpiecznie została przetransportowana drogą kołową. To będzie 290 osób - mówił minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki.
Kolejne loty ewakuacyjne już w najbliższy poniedziałek, a wcześniej, bo w niedzielę, odbędą się jeszcze dwa spotkania. Najpierw zespołu turystycznego, a potem także w MSZ, narada Sztabu Kryzysowego. Wiemy również, że rząd już rozmawia z tanimi liniami lotniczymi, aby wzięły większą odpowiedzialność za swoich pasażerów. Jak przekazał szef dyplomacji, Radosław Sikorski chodzi o loty nie tylko z Bliskiego Wschodu, ale także z Azji.
Edycja tekstu: Kamila Kozioł
- Dwa loty wojskowe plus jeden samolot specjalny lotowski. Ta grupa obywateli bezpiecznie została przetransportowana drogą kołową. To będzie 290 osób - mówił minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki.
Kolejne loty ewakuacyjne już w najbliższy poniedziałek, a wcześniej, bo w niedzielę, odbędą się jeszcze dwa spotkania. Najpierw zespołu turystycznego, a potem także w MSZ, narada Sztabu Kryzysowego. Wiemy również, że rząd już rozmawia z tanimi liniami lotniczymi, aby wzięły większą odpowiedzialność za swoich pasażerów. Jak przekazał szef dyplomacji, Radosław Sikorski chodzi o loty nie tylko z Bliskiego Wschodu, ale także z Azji.
Edycja tekstu: Kamila Kozioł

Radio Szczecin
