Polska wieś coraz bardziej obawia się konsekwencji wywołanych konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie. Do wzrostu kosztów produkcji przyczyniają się w głównej mierze galopujące ceny paliw.
Sektor rolno-spożywczy już teraz odczuwa wzrosty cen paliw. Dotyczą nie tylko samego transportu towarów. Mówił o tym Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności.
- Rolnictwo potrzebuje paliw do tego, żeby prowadzić chociażby pracę agrotechniczną. Ceny paliw są potrzebne również, żeby wszyscy konsumenci mogli pójść do naszego sklepu i kupić tam żywność. Po prostu ona się z kosmosu nie weźmie, jej drony nie przywiozą - podkreśla Gantner.
Przedstawiciele branży podkreślają też, że przez konflikt na Bliskim Wschodzie stracili niektórych importerów z tamtego rejonu.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Rolnictwo potrzebuje paliw do tego, żeby prowadzić chociażby pracę agrotechniczną. Ceny paliw są potrzebne również, żeby wszyscy konsumenci mogli pójść do naszego sklepu i kupić tam żywność. Po prostu ona się z kosmosu nie weźmie, jej drony nie przywiozą - podkreśla Gantner.
Z kolei branża zajmująca się przetwórstwem mięsa w szczególności obawia się wzrostu cen gazu, które mogą przyczynić się do zwiększenia kosztów produkcji. - To są chłodnie składowe, to jest ciepło w zakładach i jednocześnie może to wpłynąć również na koszty surowca - mówi Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso.
Przedstawiciele branży podkreślają też, że przez konflikt na Bliskim Wschodzie stracili niektórych importerów z tamtego rejonu.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin