Rząd zapowiada decyzje w sprawie rosnących cen paliw jeszcze w najbliższych dniach. Kierowcy już płacą wyższe stawki, a skala ewentualnych obniżek może być ograniczona.
Rzecznik rządu Adam Szłapka zapewnił, że sytuacja jest analizowana na bieżąco, a warianty działań są przygotowywane. Jednocześnie wiceministra klimatu Urszula Zielińska wskazała, że rząd pracuje nad rozwiązaniami, które mają wzmocnić bezpieczeństwo paliwowe w dłuższej perspektywie.
"Żebyśmy po pierwsze mieli zapasy, żeby ceny były dostępne dla odbiorców tych paliw i żeby państwo miało nad tym kontrolę. Natomiast jednocześnie uruchamiamy kolejne mechanizmy wsparcia" - dodała Zielińska.
Zdaniem analityka Jakuba Boguckiego, nawet jeśli ceny na stacjach spadną, zmiany będą niewielkie i mało odczuwalne dla kierowców. "Obawiam się, że niestety wydźwięk tych ewentualnych obniżek będzie jednak symboliczny w porównaniu z tym, jak duża była zmiana na plus w ostatnich miesiącach" - podkreśla Bogucki.
Na razie diesel kosztuje średnio blisko 8,70 zł za litr i jest najdroższy w historii pomiarów, a benzyna utrzymuje się powyżej 7 zł.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
"Żebyśmy po pierwsze mieli zapasy, żeby ceny były dostępne dla odbiorców tych paliw i żeby państwo miało nad tym kontrolę. Natomiast jednocześnie uruchamiamy kolejne mechanizmy wsparcia" - dodała Zielińska.
Zdaniem analityka Jakuba Boguckiego, nawet jeśli ceny na stacjach spadną, zmiany będą niewielkie i mało odczuwalne dla kierowców. "Obawiam się, że niestety wydźwięk tych ewentualnych obniżek będzie jednak symboliczny w porównaniu z tym, jak duża była zmiana na plus w ostatnich miesiącach" - podkreśla Bogucki.
Na razie diesel kosztuje średnio blisko 8,70 zł za litr i jest najdroższy w historii pomiarów, a benzyna utrzymuje się powyżej 7 zł.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin