Jeśli atak amerykańsko-izraelski będzie eskalować, włączymy się do walki - zapowiada jemeński ruch Huti. Proirańska grupa zbrojna dotąd nie zaangażowała się w wojnę amerykańsko-izraelsko-irańską.
Abdel Malik Al Houti, przywódca separatystycznego ruchu z Jemenu, zapowiedział w czwartek, że jego grupa jest gotowa do walki i "podejmie interwencję bezzwłocznie, w przypadku najmniejszego rozwoju konfliktu wymagającego reakcji militarnej".
Wcześniej irańska agencja prasowa Tasnim informowała, że Iran może podjąć działania w Cieśninie Bab al-Mandab, łączącą Zatokę Omańską z Morzem Czerwonym, jeśli zostanie sprowokowany.
Szyicka organizacja militarna, która kontroluje znaczną część Jemenu, ma doświadczenie w atakach na statki na Morzu Czerwonym. Podczas wojny w Strefie Gazy, Huti wystrzeliwali również rakiety w kierunku Izraela. Zajmują oni kluczową pozycję w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab, prowadzącej na Morze Czerwone.
Cieśnina położona między Jemenem a Dżibuti to kluczowy punkt ruchu morskiego w kierunku Kanału Sueskiego.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Wcześniej irańska agencja prasowa Tasnim informowała, że Iran może podjąć działania w Cieśninie Bab al-Mandab, łączącą Zatokę Omańską z Morzem Czerwonym, jeśli zostanie sprowokowany.
Szyicka organizacja militarna, która kontroluje znaczną część Jemenu, ma doświadczenie w atakach na statki na Morzu Czerwonym. Podczas wojny w Strefie Gazy, Huti wystrzeliwali również rakiety w kierunku Izraela. Zajmują oni kluczową pozycję w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab, prowadzącej na Morze Czerwone.
Cieśnina położona między Jemenem a Dżibuti to kluczowy punkt ruchu morskiego w kierunku Kanału Sueskiego.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin