W ostatnich dniach Cieśninę Ormuz pokonało kilka jednostek pływających pod banderami Omanu, Francji i Japonii.
Irańskie władze wydają pozwolenia na przejście przez kluczową dla transportu ropy i gazu cieśninę kierując się względami politycznymi. Szlak pozostaje zamknięty dla jednostek amerykańskich i izraelskich.
Irańskie władze po wizycie premier Japonii w Białym Domu, kiedy ta odmówiła udziału swego kraju w koalicji państw mających wysłać do Ormuz marynarkę wojenną, zezwoliły Japończykom na żeglugę przez cieśninę. Zgoda na przepłynięcie francuskiego kontenerowca to zapewne echa decyzji prezydenta Francji, który nie zezwolił na wejście w przestrzeń powietrzną swego kraju samolotu z dostawą broni do Izraela.
Wcześniej z Irańczykami osobno negocjowały też władze Indii i Chin. W ostatnich dniach przez cieśninę Ormuz przepływały też jednostki zmierzające do tych dwóch państw. Sytuacja nie jest jednak optymistyczna. Wokół Ormuz znajduje się co najmniej 150 tankowców i kontenerowców, które czekają na udrożnienie szlaku. Statki, które chcą przejść Ormuz bez zezwolenia Irańczyków są bowiem celem ataków.
Od początku wojny na wodach Zatoki Perskiej płynęło kilka tankowców. Firmy ubezpieczeniowe cofają gwarancję jednostkom, których szlak wjedzie przez Ormuz.
Irańskie władze po wizycie premier Japonii w Białym Domu, kiedy ta odmówiła udziału swego kraju w koalicji państw mających wysłać do Ormuz marynarkę wojenną, zezwoliły Japończykom na żeglugę przez cieśninę. Zgoda na przepłynięcie francuskiego kontenerowca to zapewne echa decyzji prezydenta Francji, który nie zezwolił na wejście w przestrzeń powietrzną swego kraju samolotu z dostawą broni do Izraela.
Wcześniej z Irańczykami osobno negocjowały też władze Indii i Chin. W ostatnich dniach przez cieśninę Ormuz przepływały też jednostki zmierzające do tych dwóch państw. Sytuacja nie jest jednak optymistyczna. Wokół Ormuz znajduje się co najmniej 150 tankowców i kontenerowców, które czekają na udrożnienie szlaku. Statki, które chcą przejść Ormuz bez zezwolenia Irańczyków są bowiem celem ataków.
Od początku wojny na wodach Zatoki Perskiej płynęło kilka tankowców. Firmy ubezpieczeniowe cofają gwarancję jednostkom, których szlak wjedzie przez Ormuz.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin