Policja wykluczyła, że przyczyną spłonięcia 25-metrowego krzyża papieskiego przed kościołem św. Maksymiliana Marii Kolbego w Warszawie było podpalenie
Konstrukcja była pamiątką po mszy odprawionej przez św. Jana Pawła II w stolicy w 1979 roku. Krzyż spłonął wczoraj, w Wielki Piątek.
Aspirant Kamil Sobótka ze stołecznej komendy poinformował, że policja analizuje zdarzenie.
- Do pożaru mogło dojść wskutek palących się pod krzyżem zniczy z uwagi na ich znaczną ilość. Obecnie wykluczamy udział osób trzecich - dodał Sobótka
Zniczy pod krzyżem paliło się bardzo dużo, ponieważ w czwartek, w przeddzień pożaru,obchodzona była rocznica śmierci papieża Jana Pawła II.
Proboszcz parafii Św. Maksymiliana Kolbego ks. kan. Andrzej Krzesiński zapewnił, że krzyż zostanie odbudowany.
Aspirant Kamil Sobótka ze stołecznej komendy poinformował, że policja analizuje zdarzenie.
- Do pożaru mogło dojść wskutek palących się pod krzyżem zniczy z uwagi na ich znaczną ilość. Obecnie wykluczamy udział osób trzecich - dodał Sobótka
Zniczy pod krzyżem paliło się bardzo dużo, ponieważ w czwartek, w przeddzień pożaru,obchodzona była rocznica śmierci papieża Jana Pawła II.
Proboszcz parafii Św. Maksymiliana Kolbego ks. kan. Andrzej Krzesiński zapewnił, że krzyż zostanie odbudowany.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin