Rozejm na Bliskim Wschodzie jest niepewny, ale jego zawarcie było konieczne - podkreśla ekspert do spraw bezpieczeństwa, Łukasz Napiórkowski.
- Między innymi docierały do mnie takie informacje dość szokujące, mianowicie Irańczycy planowali swoje obiekty infrastruktury krytycznej obstawiać cywilami, czyli na przykład studentami uniwersytetów. Również Iran był nastawiony na eskalację - mówi Napiórkowski
Dziesięciopunktowy plan, na podstawie którego Teheran zgodził się na zawieszenie broni, ma być też podstawą do negocjacji pokojowych. Plan zakłada - poza odblokowaniem Cieśniny Ormuz - między innymi zakończenie walk "ze wszystkimi elementami osi oporu", a więc także z Hezbollahem w Libanie. Jednocześnie premier Izraela Beniamin Netanjahu podkreśla, że rozejm nie obejmuje Libanu, gdzie siły Izraela wciąż prowadzą działania przeciwko Hezbollahowi.
Negocjacje rozpoczną się w piątek w stolicy Pakistanu Islamabadzie. Jak podkreślają Irańczycy, będą się odbywać "w atmosferze całkowitego braku zaufania do strony amerykańskiej".
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin
