Wynik wyborów na Węgrzech udowadnia, że Europa nie jest skazana na skorumpowane i autorytarne rządy - powiedział premier Donald Tusk, który przebywa z wizytą w Korei Południowej.
Szef polskiego rządu wcześniej telefonicznie pogratulował zwycięstwa liderowi opozycyjnej partii Tisza - Peterowi Magyarowi oraz napisał na platformie X: "Znowu razem! Wspaniałe zwycięstwo, drodzy przyjaciele!" oraz dodał po węgiersku "Ruszkik haza!" co znaczy " Rosjanie do domu!".
Hungary 🇭🇺 Poland 🇵🇱 Europe 🇪🇺
— Donald Tusk (@donaldtusk) April 12, 2026
Back together! Glorious victory, dear friends! Ruszkik haza!
- Cały świat jest podekscytowany tym wynikiem wyborów, bo to pokazuje, że nie ma żadnego trendu. Wszyscy się obawiali, że jest ten trend taki nieuchronny, że autorytarne i skorumpowane reżimy, że to jest ich czas. Nie, tak nie jest. Wpierw Warszawa, później Bukareszt, Kiszyniów, teraz Budapeszt. Cieszę się, że ta część Europy pokazuje, że nie jesteśmy skazani na rządy właśnie skorumpowane i autorytarne - mówił premier.
Ze wstępnych danych węgierskiego Narodowego Biura Wyborczego - po podliczeniu niemal 99 procent głosów - wynika, że opozycyjna partia Petera Magyara, Tisza, może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin
