Od początku funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce zebranych zostało 520 mln opakowań – poinformowała w poniedziałek wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska. Dodała, że liczba zbieranych puszek i butelek rośnie.
Według ministerstwa zbieranych ma być pół miliarda opakowań miesięcznie. Jak wskazała Sowińska podczas poniedziałkowej konferencji, do połowy marca br. za pośrednictwem systemu kaucyjnego zebrano ok. 300 mln opakowań. W ciągu ostatnich dwóch tygodni marca zebranych zostało ponad 200 mln sztuk - dodała.
Zwróciła uwagę, że system kaucyjny działa w pełni od ponad trzech miesięcy i realnie wpływa na poziomy recyklingu. Dodała, że resort klimatu spodziewa się, iż liczba zbieranych butelek i puszek będzie rosła i osiągnie poziom 0,5 mld miesięcznie.
Wiceministra wskazała, że punktów zbiórki - w których można zostawić opakowania kaucyjne - jest coraz więcej. Poinformowała, że do tej pory powstało ich 52 tys., z czego 9500 to tzw. butelkomaty. Ok. 24 tysiące, czyli 46 proc. punktów zbiórki, prowadzą małe sklepy, które - zgodnie z ustawą - mogą przystępować do zbiórki opakowań kaucyjnych dobrowolnie. Jej zdaniem, sklepy mogą w ten sposób przyciągać klientów, którzy przy okazji zwrotu butelek lub puszek robią zakupy. Sowińska przekazała również, że punktów zbiórki brakuje w ośmiu gminach w Polsce. Zgodnie z przepisami, operatorzy systemu są zobowiązani do zorganizowania przynajmniej jednego punktu w każdej gminie.
Wiceszefowa resortu klimatu dodała, że – wedle szacunków - 78 proc., czyli 404 mln opakowań jest zbieranych za pośrednictwem automatów.
- Gdyby nie było systemu kaucyjnego, z tych 520 milionów zebranych opakowań prawdopodobnie tylko jedna trzecia trafiłaby do żółtego worka, a bardzo duża część (...) surowca trafiłaby albo do spalenia w ciepłowniach, albo niestety w piecach przydomowych, albo (...) do lasów, do parków i generalnie do naszej przestrzeni publicznej - powiedziała również wiceminister.
Sowińska poinformowała ponadto, że od początku roku na rynek wprowadzono 1,8 mld opakowań kaucyjnych.
Wiceszefowa MKiŚ przypomniała też, że resort „rozpatruje włączenie szkła jednorodowego, w tym również małpek” do systemu kaucyjnego, jednak wymagałoby to dużych zmian logistycznych i inwestycji. Jej zdaniem wprowadzenie jednorazowego szkła do systemu wymagałoby ok. dwuletniego vacatio legis. Dodała, że resort rozpatruje też pomysł powołania organizacji parasolowej. - Tutaj wsłuchujemy się w głosy przede wszystkim od biznesu, czyli od operatorów, ale i od sklepów. (...) Jeżeli wspólnie dojdziemy do porozumienia, jakie zadania miałaby mieć ta organizacja, to oczywiście my jesteśmy na to otwarci - zaznaczyła.
Postulat powołania organizacji parasolowej zgłaszała branża na etapie prac nad nowelizacją ustawy o systemie kaucyjnym w 2024 r. Taka organizacja miałaby zarządzać funkcjonowaniem systemu kaucyjnego współtworzonego przez operatorów. Obecnie zgodę ministra klimatu na prowadzenie systemu ma siedmiu operatorów.
W Polsce do napojów w butelkach plastikowych (do 3 l), metalowych puszkach (do 1 l) doliczana jest kaucja w wysokości 50 groszy, którą można odzyskać po oddaniu opakowania. O tym, czy dane opakowanie jest objęte kaucją, informuje znak kaucyjny nadrukowany na etykiecie lub puszce - dwie strzałki tworzące prostokąt z napisem „kaucja” i z jej kwotą. Aby odzyskać kaucję, nie trzeba mieć paragonu, ale opakowanie nie może być zgniecione.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami w systemie kaucyjnym od 2026 r. są też butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 l (w ich przypadku kaucja to 1 zł). Producenci napojów w takich butelkach nadal mogą jednak prowadzić własne, niezależne zbiórki takich opakowań. Systemy te od wielu lat mają przede wszystkim producenci piw.
Zgodnie z unijnymi progami recyklingu w latach 2025-2028 poziom selektywnej zbiórki odpadów ma sięgnąć 77 proc. w przypadku butelek jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych (o pojemności do 3 l), metalowych puszek (o pojemności do 1 l) oraz butelek szklanych wielokrotnego użytku (o pojemności do 1,5 l). Od 2029 r. próg ten wzrośnie do 90 proc.
Zwróciła uwagę, że system kaucyjny działa w pełni od ponad trzech miesięcy i realnie wpływa na poziomy recyklingu. Dodała, że resort klimatu spodziewa się, iż liczba zbieranych butelek i puszek będzie rosła i osiągnie poziom 0,5 mld miesięcznie.
Wiceministra wskazała, że punktów zbiórki - w których można zostawić opakowania kaucyjne - jest coraz więcej. Poinformowała, że do tej pory powstało ich 52 tys., z czego 9500 to tzw. butelkomaty. Ok. 24 tysiące, czyli 46 proc. punktów zbiórki, prowadzą małe sklepy, które - zgodnie z ustawą - mogą przystępować do zbiórki opakowań kaucyjnych dobrowolnie. Jej zdaniem, sklepy mogą w ten sposób przyciągać klientów, którzy przy okazji zwrotu butelek lub puszek robią zakupy. Sowińska przekazała również, że punktów zbiórki brakuje w ośmiu gminach w Polsce. Zgodnie z przepisami, operatorzy systemu są zobowiązani do zorganizowania przynajmniej jednego punktu w każdej gminie.
Wiceszefowa resortu klimatu dodała, że – wedle szacunków - 78 proc., czyli 404 mln opakowań jest zbieranych za pośrednictwem automatów.
- Gdyby nie było systemu kaucyjnego, z tych 520 milionów zebranych opakowań prawdopodobnie tylko jedna trzecia trafiłaby do żółtego worka, a bardzo duża część (...) surowca trafiłaby albo do spalenia w ciepłowniach, albo niestety w piecach przydomowych, albo (...) do lasów, do parków i generalnie do naszej przestrzeni publicznej - powiedziała również wiceminister.
Sowińska poinformowała ponadto, że od początku roku na rynek wprowadzono 1,8 mld opakowań kaucyjnych.
Wiceszefowa MKiŚ przypomniała też, że resort „rozpatruje włączenie szkła jednorodowego, w tym również małpek” do systemu kaucyjnego, jednak wymagałoby to dużych zmian logistycznych i inwestycji. Jej zdaniem wprowadzenie jednorazowego szkła do systemu wymagałoby ok. dwuletniego vacatio legis. Dodała, że resort rozpatruje też pomysł powołania organizacji parasolowej. - Tutaj wsłuchujemy się w głosy przede wszystkim od biznesu, czyli od operatorów, ale i od sklepów. (...) Jeżeli wspólnie dojdziemy do porozumienia, jakie zadania miałaby mieć ta organizacja, to oczywiście my jesteśmy na to otwarci - zaznaczyła.
Postulat powołania organizacji parasolowej zgłaszała branża na etapie prac nad nowelizacją ustawy o systemie kaucyjnym w 2024 r. Taka organizacja miałaby zarządzać funkcjonowaniem systemu kaucyjnego współtworzonego przez operatorów. Obecnie zgodę ministra klimatu na prowadzenie systemu ma siedmiu operatorów.
W Polsce do napojów w butelkach plastikowych (do 3 l), metalowych puszkach (do 1 l) doliczana jest kaucja w wysokości 50 groszy, którą można odzyskać po oddaniu opakowania. O tym, czy dane opakowanie jest objęte kaucją, informuje znak kaucyjny nadrukowany na etykiecie lub puszce - dwie strzałki tworzące prostokąt z napisem „kaucja” i z jej kwotą. Aby odzyskać kaucję, nie trzeba mieć paragonu, ale opakowanie nie może być zgniecione.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami w systemie kaucyjnym od 2026 r. są też butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 l (w ich przypadku kaucja to 1 zł). Producenci napojów w takich butelkach nadal mogą jednak prowadzić własne, niezależne zbiórki takich opakowań. Systemy te od wielu lat mają przede wszystkim producenci piw.
Zgodnie z unijnymi progami recyklingu w latach 2025-2028 poziom selektywnej zbiórki odpadów ma sięgnąć 77 proc. w przypadku butelek jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych (o pojemności do 3 l), metalowych puszek (o pojemności do 1 l) oraz butelek szklanych wielokrotnego użytku (o pojemności do 1,5 l). Od 2029 r. próg ten wzrośnie do 90 proc.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin