W środę na posiedzeniach Naczelny Sąd Administracyjny ma rozpoznać sprawy dostępu do informacji niejawnych szefa BBN Sławomira Cenckiewicza.
W czerwcu zeszłego roku WSA uchylił cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa dla Cenckiewicza; od tamtego wyroku odwołała się Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.
Posiedzenia NSA mają dotyczyć cofnięcia ośmiu poświadczeń bezpieczeństwa obejmujących dostęp do informacji niejawnych w najwyższych kategoriach krajowych, w tym o klauzuli „ściśle tajne” oraz w systemach międzynarodowych Unii Europejskiej, NATO i Europejskiej Agencji Kosmicznej, w tym o klauzulach „top secret”.
Sprawy ma rozpoznać trzyosobowy skład orzekający: sędzia sprawozdawczyni Tamara Dziełakowska oraz sędziowie Paweł Mierzejewski i Olga Żurawska-Matusiak. Ponieważ posiedzenia NSA w tej sprawie będą niejawne - na wokandzie NSA nie jest wyznaczona ich konkretna godzina.
Sprawa dotyczy decyzji szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosława Stróżyka z lipca 2024 r. o cofnięciu Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa, wymaganych do dostępu do informacji niejawnych. Jak informowano organ drugiej instancji, czyli Prezes Rady Ministrów, utrzymał decyzje szefa SKW w mocy.
W listopadzie 2024 r. Cenckiewicz zaskarżył te decyzje do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. WSA 17 czerwca ub.r. te decyzje uchylił.
„Sąd rozpoznał osiem skarg w zakresie wszystkich posiadanych przeze mnie poświadczeń bezpieczeństwa, które zostały cofnięte niezgodnie z prawem! (...) I wygrałem! Mam dostęp do informacji niejawnych. I jeśli zaskarżą dzisiejszy wyrok - a pewnie powalczą o to - to też wygram w NSA, bo w ordynarny sposób złamali wiele przepisów” - napisał wtedy Cenckiewicz na portalu X.
W sierpniu zeszłego roku rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wniosła skargi kasacyjne do NSA od wyroków WSA z czerwca 2025 r. Jak dodał zgodnie z przepisami ustawy o ochronie informacji niejawnych, Cenckiewicz „nie posiada dostępu do informacji niejawnych”.
– Nie zgadzamy się z argumentacją przedstawioną w uzasadnieniu wyroku WSA. Po ocenie zgromadzonego materiału sprawa jest dla nas ewidentna i jednoznaczna - mówił wtedy Dobrzyński.
Sprawa ta i wyrok WSA zaogniły spór o posiadanie przez szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego dostępu do informacji niejawnych. Cenckiewicz, przywołując w lipcu uzasadnienie wyroków WSA, mówił, że sąd wskazał brak podstaw prawnych ze strony premiera Donalda Tuska i Służby Kontrwywiadu Wojskowego, która wydała decyzję o cofnięciu mu poświadczenia bezpieczeństwa. Jak podkreślił, w związku z tym „posiada poświadczenie bezpieczeństwa do wszystkich klauzul, w tym do tajemnic międzynarodowych”.
„Wydane przez SKW i Prezesa Rady Ministrów decyzje w przedmiocie cofnięcia poświadczeń bezpieczeństwa WSA wyrokiem z 17 czerwca 2025 r. uchylił, uznając za niezgodne z prawem. Dlatego te decyzje nie wywołują skutków prawnych i nie mogą być w dalszym ciągu wykonywane przez uniemożliwienie mi dostępu do informacji niejawnych” - napisał Cenckiewicz.
Z kolei Dobrzyński mówił, że „bezsporne jest to, że Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych w związku z trwającym postępowaniem sądowo-administracyjnym”. Przypomniał, że wyrok WSA nie jest prawomocny, ponieważ KPRM złożyła w terminie skargę kasacyjną do NSA. Brak prawomocnego rozstrzygnięcia - zgodnie z tą argumentacją - powoduje, że postępowanie pozostaje w toku.
W sierpniu 2025 r. Cenckiewicz został mianowany przez prezydenta Karola Nawrockiego na szefa BBN, w którym dostęp do państwowych tajemnic jest kluczowy. We wrześniu ub.r. rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił, że Cenckiewicz posiada ważne poświadczenie bezpieczeństwa do wszystkich informacji niejawnych. Deklarował, że jest to oficjalne stanowisko Kancelarii Prezydenta.
W październiku 2025 r. „Rzeczpospolita” - „kierując się ważnym interesem społecznym i rangą sprawy” - napisała, że kwestie zdrowotne Cenckiewicza uruchomiły machinę sprawdzania go przez służby. Według dziennika, WSA jednak ocenił, że obecny szef BBN niczego nie zataił, bo żaden z przepisanych mu leków nie był „substancją psychotropową”.
W grudniu ub.r. „GW” napisała, że przyczyną cofnięcia Cenckiewiczowi przez SKW poświadczenia bezpieczeństwa i dostępu do informacji niejawnych miało być niewpisanie do ankiety bezpieczeństwa przyjmowania określonych leków.
Cenckiewicz oświadczał wtedy, że w tekście „GW” oprócz „wielu błędów, przeinaczeń i kłamstw” wykorzystano informacje wrażliwe pochodzące z niejawnych akt postępowania sprawdzającego i kontrolnego SKW. W związku z tym zapowiedział, że podejmie przewidziane prawem działania w celu pociągnięcia do odpowiedzialności cywilnej i karnej autora tekstu. Dodał, że podobne kroki prawne zamierza podjąć wobec kierownictwa SKW.
Posiedzenia NSA mają dotyczyć cofnięcia ośmiu poświadczeń bezpieczeństwa obejmujących dostęp do informacji niejawnych w najwyższych kategoriach krajowych, w tym o klauzuli „ściśle tajne” oraz w systemach międzynarodowych Unii Europejskiej, NATO i Europejskiej Agencji Kosmicznej, w tym o klauzulach „top secret”.
Sprawy ma rozpoznać trzyosobowy skład orzekający: sędzia sprawozdawczyni Tamara Dziełakowska oraz sędziowie Paweł Mierzejewski i Olga Żurawska-Matusiak. Ponieważ posiedzenia NSA w tej sprawie będą niejawne - na wokandzie NSA nie jest wyznaczona ich konkretna godzina.
Sprawa dotyczy decyzji szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosława Stróżyka z lipca 2024 r. o cofnięciu Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa, wymaganych do dostępu do informacji niejawnych. Jak informowano organ drugiej instancji, czyli Prezes Rady Ministrów, utrzymał decyzje szefa SKW w mocy.
W listopadzie 2024 r. Cenckiewicz zaskarżył te decyzje do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. WSA 17 czerwca ub.r. te decyzje uchylił.
„Sąd rozpoznał osiem skarg w zakresie wszystkich posiadanych przeze mnie poświadczeń bezpieczeństwa, które zostały cofnięte niezgodnie z prawem! (...) I wygrałem! Mam dostęp do informacji niejawnych. I jeśli zaskarżą dzisiejszy wyrok - a pewnie powalczą o to - to też wygram w NSA, bo w ordynarny sposób złamali wiele przepisów” - napisał wtedy Cenckiewicz na portalu X.
W sierpniu zeszłego roku rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wniosła skargi kasacyjne do NSA od wyroków WSA z czerwca 2025 r. Jak dodał zgodnie z przepisami ustawy o ochronie informacji niejawnych, Cenckiewicz „nie posiada dostępu do informacji niejawnych”.
– Nie zgadzamy się z argumentacją przedstawioną w uzasadnieniu wyroku WSA. Po ocenie zgromadzonego materiału sprawa jest dla nas ewidentna i jednoznaczna - mówił wtedy Dobrzyński.
Sprawa ta i wyrok WSA zaogniły spór o posiadanie przez szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego dostępu do informacji niejawnych. Cenckiewicz, przywołując w lipcu uzasadnienie wyroków WSA, mówił, że sąd wskazał brak podstaw prawnych ze strony premiera Donalda Tuska i Służby Kontrwywiadu Wojskowego, która wydała decyzję o cofnięciu mu poświadczenia bezpieczeństwa. Jak podkreślił, w związku z tym „posiada poświadczenie bezpieczeństwa do wszystkich klauzul, w tym do tajemnic międzynarodowych”.
„Wydane przez SKW i Prezesa Rady Ministrów decyzje w przedmiocie cofnięcia poświadczeń bezpieczeństwa WSA wyrokiem z 17 czerwca 2025 r. uchylił, uznając za niezgodne z prawem. Dlatego te decyzje nie wywołują skutków prawnych i nie mogą być w dalszym ciągu wykonywane przez uniemożliwienie mi dostępu do informacji niejawnych” - napisał Cenckiewicz.
Z kolei Dobrzyński mówił, że „bezsporne jest to, że Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych w związku z trwającym postępowaniem sądowo-administracyjnym”. Przypomniał, że wyrok WSA nie jest prawomocny, ponieważ KPRM złożyła w terminie skargę kasacyjną do NSA. Brak prawomocnego rozstrzygnięcia - zgodnie z tą argumentacją - powoduje, że postępowanie pozostaje w toku.
W sierpniu 2025 r. Cenckiewicz został mianowany przez prezydenta Karola Nawrockiego na szefa BBN, w którym dostęp do państwowych tajemnic jest kluczowy. We wrześniu ub.r. rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił, że Cenckiewicz posiada ważne poświadczenie bezpieczeństwa do wszystkich informacji niejawnych. Deklarował, że jest to oficjalne stanowisko Kancelarii Prezydenta.
W październiku 2025 r. „Rzeczpospolita” - „kierując się ważnym interesem społecznym i rangą sprawy” - napisała, że kwestie zdrowotne Cenckiewicza uruchomiły machinę sprawdzania go przez służby. Według dziennika, WSA jednak ocenił, że obecny szef BBN niczego nie zataił, bo żaden z przepisanych mu leków nie był „substancją psychotropową”.
W grudniu ub.r. „GW” napisała, że przyczyną cofnięcia Cenckiewiczowi przez SKW poświadczenia bezpieczeństwa i dostępu do informacji niejawnych miało być niewpisanie do ankiety bezpieczeństwa przyjmowania określonych leków.
Cenckiewicz oświadczał wtedy, że w tekście „GW” oprócz „wielu błędów, przeinaczeń i kłamstw” wykorzystano informacje wrażliwe pochodzące z niejawnych akt postępowania sprawdzającego i kontrolnego SKW. W związku z tym zapowiedział, że podejmie przewidziane prawem działania w celu pociągnięcia do odpowiedzialności cywilnej i karnej autora tekstu. Dodał, że podobne kroki prawne zamierza podjąć wobec kierownictwa SKW.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin