Nadal nie wiadomo, czy olimpijczycy, którzy otrzymali od Zondacrypto nagrody, będą mogli wypłacić swoje pieniądze. Jedno co jest pewne, to że zobowiązań nie pokryje Skarb Państwa.
Wielu polskich olimpijczyków, którzy dostali od Zondacrypto nagrody po Igrzyskach we Włoszech stroni dziś od mediów. Wciąż liczą na wypłatę tych środków w tradycyjnej walucie. Pytany o sprawę prezes PKOl Radosław Piesiewicz tak mówił o tym w poniedziałek.
- Z tego co wiem, to tokeny są na kontach naszych sportowców - powiedział Piesiewicz.
Jednak ostatnie informacje mediów wskazują, że szef spółki wydał już polecenie do współpracowników o zwrot służbowych laptopów i zmienił część warunków współpracy. Prezes Zondacrypto rozesłał pożegnalne oświadczenie, napisał money.pl. W środę Prokuratura Regionalna w Katowicach ma przedstawić kolejne informacje z prowadzonego w sprawie śledztwa.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Z tego co wiem, to tokeny są na kontach naszych sportowców - powiedział Piesiewicz.
Jednak ostatnie informacje mediów wskazują, że szef spółki wydał już polecenie do współpracowników o zwrot służbowych laptopów i zmienił część warunków współpracy. Prezes Zondacrypto rozesłał pożegnalne oświadczenie, napisał money.pl. W środę Prokuratura Regionalna w Katowicach ma przedstawić kolejne informacje z prowadzonego w sprawie śledztwa.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin