Litwa protestuje w związku ze zdemontowaniem w Tomsku pomnika poświęconego ofiarom represji stalinowskich. Monument upamiętniał nie tylko Litwinów, ale także między innymi Polaków, Łotyszy i Estończyków.
Litewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało przedstawiciela rosyjskiej ambasady, któremu przekazano stanowczą notę protestacyjną. Wilno zażądało od Rosji wyjaśnień dotyczących przyczyn zdarzenia, a także natychmiastowego podjęcia działań w celu odtworzenia memoriału.
Litwa ocenia te działania jako próbę fałszowania prawdy historycznej oraz znieważenia pamięci ofiar sowieckiego reżimu totalitarnego, przekazało litewskie MSZ.
W sprawie zareagował w tym tygodniu także szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna. Jak oświadczył demontaż miejsca pamięci bezpośrednio obraża Estończyków, którzy padli ofiarą sowieckiego terroru.
Działania władz rosyjskich w Tomsku potępiła wcześniej także Łotwa.
Litwa ocenia te działania jako próbę fałszowania prawdy historycznej oraz znieważenia pamięci ofiar sowieckiego reżimu totalitarnego, przekazało litewskie MSZ.
W sprawie zareagował w tym tygodniu także szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna. Jak oświadczył demontaż miejsca pamięci bezpośrednio obraża Estończyków, którzy padli ofiarą sowieckiego terroru.
Działania władz rosyjskich w Tomsku potępiła wcześniej także Łotwa.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin