Prawo i Sprawiedliwość nie kryje oburzenia, politycy koalicji rządzącej radzą używać mniej radykalnego języka. Brytyjczycy odmówili wjazdu eurodeputowanemu Prawa i Sprawiedliwości Dominikowi Tarczyńskiemu, który planował udział w marszu skrajnej prawicy.
Wicepremier szef w dyplomacji Radosław Sikorski uważa, że eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości mógłby stonować swoje wypowiedzi.
- Może mniej radykalizmu, a może strona brytyjska po prostu nie wierzy w skuteczność jego egzorcyzmu - dodał Sikorski.
"Polski minister ma obowiązek stanąć po stronie polskiego obywatela bez względu na poglądy" - napisał w mediach społecznościowych prezydencki minister Marcin Przydacz.
- Zawsze stojemy po stronie naszych obywateli. I Ministerstwo Spraw Zagranicznych też musi stanąć po stronie naszych obywateli, zawsze tak powinno być - powiedział były wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik
Dominik Tarczyński zapowiedział pozew przeciwko premierowi Wielkiej Brytanii.
- Niech się skarży, każdy ma prawo się skarżyć, natomiast ja się nie dziwię specjalnie, bo to jest taki nadworny, prawicowy hejter, że go nie chcą wpuszczać - skomentował to Tomasz Trela z Lewicy.
Brytyjczycy jako powód niewpuszczenia Dominika Tarczyńskiego podali, że jego obecność nie jest uznawana za sprzyjającą dobru publicznemu.
- Może mniej radykalizmu, a może strona brytyjska po prostu nie wierzy w skuteczność jego egzorcyzmu - dodał Sikorski.
"Polski minister ma obowiązek stanąć po stronie polskiego obywatela bez względu na poglądy" - napisał w mediach społecznościowych prezydencki minister Marcin Przydacz.
- Zawsze stojemy po stronie naszych obywateli. I Ministerstwo Spraw Zagranicznych też musi stanąć po stronie naszych obywateli, zawsze tak powinno być - powiedział były wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik
Dominik Tarczyński zapowiedział pozew przeciwko premierowi Wielkiej Brytanii.
- Niech się skarży, każdy ma prawo się skarżyć, natomiast ja się nie dziwię specjalnie, bo to jest taki nadworny, prawicowy hejter, że go nie chcą wpuszczać - skomentował to Tomasz Trela z Lewicy.
Brytyjczycy jako powód niewpuszczenia Dominika Tarczyńskiego podali, że jego obecność nie jest uznawana za sprzyjającą dobru publicznemu.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin