O 17:30 we Wrocławiu piłkarska reprezentacja Polski zagra z Ukrainą.
Towarzyskie spotkanie będzie starciem dwóch drużyn, które nie wywalczyły awansu na tegoroczny mundial. Na wrocławski stadion zmierza już tłum kibiców w biało-czerwonych czapkach i szalikach, wyposażonych w trąbki.
- Polska oczywiście! - mówią kibice.
Kto będzie taką naszą największą nadzieją? Który zawodnik? - pyta dziennikarz.
- No oczywiście, że Lewandowski. Lewandowski. Ale mi się wydaje, że strzeli Zalewski, Lewandowski, a w Ukrainie będzie 0, więc 2-0 będzie dla Polski, tak mi się wydaje. Polska! - odpowiadają.
- Według mnie trzeba bardziej skupić się na promowaniu i dawaniu ogrania się tym młodym zawodnikom, bo jednak to jest przyszłość. Starszym powoli chyba już będziemy dziękować i nie mówię o Lewandowskim, bardziej o naszej linii defensywnej. Popełniają błędy, ale wyciągają wnioski młodzi, którzy zostali powołani. No i to jest przyszłość - mówi jeden z kibiców.
- Polska oczywiście! - mówią kibice.
Kto będzie taką naszą największą nadzieją? Który zawodnik? - pyta dziennikarz.
- No oczywiście, że Lewandowski. Lewandowski. Ale mi się wydaje, że strzeli Zalewski, Lewandowski, a w Ukrainie będzie 0, więc 2-0 będzie dla Polski, tak mi się wydaje. Polska! - odpowiadają.
- Według mnie trzeba bardziej skupić się na promowaniu i dawaniu ogrania się tym młodym zawodnikom, bo jednak to jest przyszłość. Starszym powoli chyba już będziemy dziękować i nie mówię o Lewandowskim, bardziej o naszej linii defensywnej. Popełniają błędy, ale wyciągają wnioski młodzi, którzy zostali powołani. No i to jest przyszłość - mówi jeden z kibiców.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin