Prezydent Karol Nawrocki zakończył trzydniową wizytę w Stanach Zjednoczonych, podczas której oglądał galę sztuk walki w Białym Domu i rozmawiał z liderem republikanów w Senacie.
Ostatnim punktem wizyty prezydenta była miejscowość Clearwater na Florydzie, gdzie spotkał się z Polonią.
Podczas spotkania w Centrum Jana Pawła II w Clearwater prezydent Nawrocki chwalił Polonię za podtrzymywanie ojczystego języka i kultury. Podkreślił, że to dzięki Polonii ma bliskie relacje z Donaldem Trumpem.
- Niech żyje przyjaźń polsko-amerykańska, niech Bóg błogosławi Polskę i Stany Zjednoczone - mówił.
Szef biura polityki międzynarodowej w kancelarii prezydenta Marcin Przydacz przekazał, że przywódcy partii republikańskiej, z którymi spotkał się prezydent Nawrocki, widzą konieczność utrzymania amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce.
- Pojawiały się takie glosy rozbudowywania tej obecności wojskowej na wschodniej flance NATO w duchu stałej obecności - dodał.
Według Przydacza w amerykańskim Kongresie jest poparcie dla zwiększenia obecności wojskowej USA w Polsce.
Podczas spotkania w Centrum Jana Pawła II w Clearwater prezydent Nawrocki chwalił Polonię za podtrzymywanie ojczystego języka i kultury. Podkreślił, że to dzięki Polonii ma bliskie relacje z Donaldem Trumpem.
- Niech żyje przyjaźń polsko-amerykańska, niech Bóg błogosławi Polskę i Stany Zjednoczone - mówił.
Szef biura polityki międzynarodowej w kancelarii prezydenta Marcin Przydacz przekazał, że przywódcy partii republikańskiej, z którymi spotkał się prezydent Nawrocki, widzą konieczność utrzymania amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce.
- Pojawiały się takie glosy rozbudowywania tej obecności wojskowej na wschodniej flance NATO w duchu stałej obecności - dodał.
Według Przydacza w amerykańskim Kongresie jest poparcie dla zwiększenia obecności wojskowej USA w Polsce.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin