W interesie środowiska lekarskiego jest udział w próbach naprawy systemu ochrony zdrowia - mówi premier Donald Tusk.
To w kontekście reakcji rządu na doniesienia dotyczące zarobków lekarza i radnego KO, który w ciągu roku miał zarobić w jednym ze stołecznych szpitali prawie milion 600 tysięcy złotych.
Szef rządu przypomniał, że Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, która umożliwi rządowej agencji zbieranie informacji o zarobkach medyków. Na konferencji prasowej zapewniał, że Marszałek Sejmu deklaruje przyjęcie ustawy w trybie ekspresowym.
To jest pierwszy krok i liczę, że zrobimy go wspólnie z samorządem lekarskim - mówił Donald Tusk.
- W interesie środowiska lekarskiego jest, żeby usiedli wszyscy do stołu i zastanowili się, jak ten system naprawić. Jak utrudnić, a właściwie uniemożliwić wykorzystywanie systemu zdrowia do takich zdarzeń. Kontrole stwierdzą, na ile to jest masowe i gdzie to ma miejsce - mówił premier.
Chodzi o lekarza Dawida Kacprzyka. Ten miał w rok zarobić milion sześćset tysięcy złotych mimo młodego wieku i braku specjalizacji. Według szpitalnej dokumentacji miał pełnić wielodobowe dyżury, a w tym samym czasie brać udział w sesjach rady dzielnicy Ursus, bywać w telewizji i prowadzić działalność polityczną.
Szef rządu przypomniał, że Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, która umożliwi rządowej agencji zbieranie informacji o zarobkach medyków. Na konferencji prasowej zapewniał, że Marszałek Sejmu deklaruje przyjęcie ustawy w trybie ekspresowym.
To jest pierwszy krok i liczę, że zrobimy go wspólnie z samorządem lekarskim - mówił Donald Tusk.
- W interesie środowiska lekarskiego jest, żeby usiedli wszyscy do stołu i zastanowili się, jak ten system naprawić. Jak utrudnić, a właściwie uniemożliwić wykorzystywanie systemu zdrowia do takich zdarzeń. Kontrole stwierdzą, na ile to jest masowe i gdzie to ma miejsce - mówił premier.
Chodzi o lekarza Dawida Kacprzyka. Ten miał w rok zarobić milion sześćset tysięcy złotych mimo młodego wieku i braku specjalizacji. Według szpitalnej dokumentacji miał pełnić wielodobowe dyżury, a w tym samym czasie brać udział w sesjach rady dzielnicy Ursus, bywać w telewizji i prowadzić działalność polityczną.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin