Konsekwencje personalne, kontrole w szpitalach, wniosek premiera do Najwyższej Izby Kontroli i zaangażowanie się w sprawę prokuratury.
Sprawa młodego lekarza, który w ciągu roku zarobił blisko milion 600 tysięcy złotych, zatacza coraz szersze kręgi. Premier Donald Tusk oczekuje od właściciela Szpitala Południowego, czyli warszawskiego samorządu, informacji, czy politycy Koalicji Obywatelskiej byli przyjmowani na innych zasadach niż wszyscy.
Parlament w przyspieszonym tempie pracuje nad ustawą, która wiąże zarobki lekarzy z numerem PESEL. Premier Donald Tusk zwrócił się do NIK o przeprowadzenie całościowej kontroli wydawania publicznych środków na ochronę zdrowia. Nie wykluczył wniosków prokuratorskich w tej sprawie.
Dodatkowo zażądał od Szpitala Południowego informacji, czy była specjalna ścieżka przyjęć dla polityków jego partii.
- Mówię o tym saloniku VIP i tak dalej. Jeśli coś takiego mają miejsce, to muszą polecieć głowy, to w ogóle nie ma o czym gadać. Chcę, żeby wszyscy poważnie podeszli do kwestii sprawdzenia, jest zło, reagować - mówił Tusk.
Kacprzyk to warszawski radny, który do poniedziałku był członkiem Koalicji Obywatelskiej. Stołeczny ratusz poinformował, że został zwolniony z pracy. Szpital przygotowuje zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie, a prokuratura postanowiła zbadać ją z urzędu.
Parlament w przyspieszonym tempie pracuje nad ustawą, która wiąże zarobki lekarzy z numerem PESEL. Premier Donald Tusk zwrócił się do NIK o przeprowadzenie całościowej kontroli wydawania publicznych środków na ochronę zdrowia. Nie wykluczył wniosków prokuratorskich w tej sprawie.
Dodatkowo zażądał od Szpitala Południowego informacji, czy była specjalna ścieżka przyjęć dla polityków jego partii.
- Mówię o tym saloniku VIP i tak dalej. Jeśli coś takiego mają miejsce, to muszą polecieć głowy, to w ogóle nie ma o czym gadać. Chcę, żeby wszyscy poważnie podeszli do kwestii sprawdzenia, jest zło, reagować - mówił Tusk.
Kacprzyk to warszawski radny, który do poniedziałku był członkiem Koalicji Obywatelskiej. Stołeczny ratusz poinformował, że został zwolniony z pracy. Szpital przygotowuje zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie, a prokuratura postanowiła zbadać ją z urzędu.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin