Po dymisji pełnomocniczki rządu do spraw promocji marki Polski eksperci obawiają się o promocję kraju za granicą. W piątek (21.08) ze stanowiska zrezygnowała Barbara Mróz-Gorgoń.
W ostatnich dniach stała się obiektem krytyki po opublikowaniu raportu "Polaków portret własny". W dokumencie znajdują się liczne błędy językowe zbliżone do halucynacji programów sztucznej inteligencji.
Profesor Agnieszka Kasińska-Metryka z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach powiedziała w Polskim Radiu 24, że ta sytuacja może zahamować promocję Polski.
- Tutaj upatruję realnego zagrożenia, że to, co się zadziało wpłynie bardzo hamująco na kolejne próby tego typu działań strategicznych, tego typu działań zespołowych. Natomiast dotychczasowe doświadczenia pokazują, że jeżeli mamy wiele podmiotów i każdy z nich ma własny pomysł, mówię o tych podmiotach ogólnopaństwowych, na budowanie marki państwa i na zewnątrz i do wewnątrz, no to nie zawsze ta komunikacja jest spójna, a to jest jeden z podstawowych błędów - analizowała.
Na raport "Polaków portret własny" wydano 200 tysięcy złotych z pieniędzy publicznych.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Profesor Agnieszka Kasińska-Metryka z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach powiedziała w Polskim Radiu 24, że ta sytuacja może zahamować promocję Polski.
- Tutaj upatruję realnego zagrożenia, że to, co się zadziało wpłynie bardzo hamująco na kolejne próby tego typu działań strategicznych, tego typu działań zespołowych. Natomiast dotychczasowe doświadczenia pokazują, że jeżeli mamy wiele podmiotów i każdy z nich ma własny pomysł, mówię o tych podmiotach ogólnopaństwowych, na budowanie marki państwa i na zewnątrz i do wewnątrz, no to nie zawsze ta komunikacja jest spójna, a to jest jeden z podstawowych błędów - analizowała.
Na raport "Polaków portret własny" wydano 200 tysięcy złotych z pieniędzy publicznych.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Dodaj komentarz 2 komentarze
Te Myrchy i spółka robili wiece krzycząc jak to PiS ich okrada. Tymczasem to oni kradną na potęgę i nawet za kilometrówki,ekspresy,i inne milionowe przewałki (patrz lekarz Kacprzyk) nikt ich nie przesłuchuje. Teraz po panu prof kopercie następna pani profesor wspaniale promuje kraj.
Ostatnio wszystkich przebił najmłodszy poseł Gomoła,który zażądał 40 tyś zł za wynajem samochodu od narzeczonej. Takie standardy uśmiechniętych,którzy doją Polskę bez konsekwencji.
Najgorsze jest to, że to tylko przykłady dojenia państwowej kasy, które wyniuchali dziennikarze. A ile jest nieujawnionych ? Teraz wiadomo, dlaczego deficyt budżetowy rośnie.

Radio Szczecin