Nauczyciele protestowali w poniedziałek przed kancelarią premiera domagając się powiązania wynagrodzeń z przeciętną pensją w gospodarce i piętnastoprocentowych podwyżek.
Strajku nauczycieli podczas przyszłorocznych matur nie wykluczył w rozmowie z Radiem Kraków Arkadiusz Boroń, prezes Małopolskiego Okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego.
- Jeśli nie będzie ukłonu ze strony rządzących w stronę nauczycieli, dojdzie do ekskalacji protestu - mówił Boroń. - Nastroje się radykalizują. Wypowiedź pani Lubnauer o boomerach dolała oliwy do ognia i być może pani Lubnauer załatwiła nam strajk w pierwszym roku podczas matur.
Jak dodał Arkadiusz Boroń, potencjalny strajk będzie bardziej bolesny i bardziej skuteczny niż protest w 2019 roku. Na razie jednak ZNP czeka na ruch strony rządowej. W 2019 roku nauczyciele zawiesili strajk na kilka dni przed maturami i egzaminy dojrzałości mogły się odbyć.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Jeśli nie będzie ukłonu ze strony rządzących w stronę nauczycieli, dojdzie do ekskalacji protestu - mówił Boroń. - Nastroje się radykalizują. Wypowiedź pani Lubnauer o boomerach dolała oliwy do ognia i być może pani Lubnauer załatwiła nam strajk w pierwszym roku podczas matur.
Jak dodał Arkadiusz Boroń, potencjalny strajk będzie bardziej bolesny i bardziej skuteczny niż protest w 2019 roku. Na razie jednak ZNP czeka na ruch strony rządowej. W 2019 roku nauczyciele zawiesili strajk na kilka dni przed maturami i egzaminy dojrzałości mogły się odbyć.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin