Politycy koalicji są zaskoczeni decyzją o odejściu z rządu ministry funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.
W czwartek przewodnicząca partii Polska 2050 poinformowała o tym w mediach społecznościowych.
- To było duże zaskoczenie dla członków partii Polska 2050 - mówił wiceminister cyfryzacji, poseł tego ugrupowania Michał Gramatyka.
- To jest chyba pierwsza w historii polskiej polityki dymisja złożona na platformie społecznościowej. Nie wiem czy premier wiedział wcześniej, no bo to jednak odchodzi jego ministra. Bym obstawił, że nie wiedział. My nie wiedzieliśmy kompletnie - przyznał.
Z kolei wiceminister infrastruktury Przemysław Koperski z Lewicy powiedział, że w całej tej sytuacji najważniejsze jest to, że Polska 2050 pozostaje w rządzie.
- Ugrupowanie Szymona Hołowni pozostaje w Koalicji 15 października, nadal będą w rządzie. Pewnie jest kwestia decyzji, kto będzie ich reprezentował w Radzie Ministrów - powiedział.
Na swoich mediach społecznościowych ministra funduszy napisała, że "odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki".
- To było duże zaskoczenie dla członków partii Polska 2050 - mówił wiceminister cyfryzacji, poseł tego ugrupowania Michał Gramatyka.
- To jest chyba pierwsza w historii polskiej polityki dymisja złożona na platformie społecznościowej. Nie wiem czy premier wiedział wcześniej, no bo to jednak odchodzi jego ministra. Bym obstawił, że nie wiedział. My nie wiedzieliśmy kompletnie - przyznał.
Z kolei wiceminister infrastruktury Przemysław Koperski z Lewicy powiedział, że w całej tej sytuacji najważniejsze jest to, że Polska 2050 pozostaje w rządzie.
- Ugrupowanie Szymona Hołowni pozostaje w Koalicji 15 października, nadal będą w rządzie. Pewnie jest kwestia decyzji, kto będzie ich reprezentował w Radzie Ministrów - powiedział.
Na swoich mediach społecznościowych ministra funduszy napisała, że "odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki".

Radio Szczecin