Katar podejmuje próby mediacji, ale ryzyko wznowienia wojny z Iranem pozostaje wysokie. Donald Trump powiedział w rozmowie z Fox News, że rozważa porozumienie z Teheranem lub wznowienie działań militarnych.
Zapytany o możliwość ataku jeszcze dziś, odpowiedział, że w niedzielę ataku na Iran nie będzie. Jednocześnie prezydent USA nie wykluczył dalszych uderzeń. Jak zapowiadał wcześniej, jeśli Iran nie podpisze porozumienia, zostanie „militarnie zniszczony'.
W Teheranie jest delegacja mediatorów z Kataru, która próbuje nie dopuścić do powrotu do wojny. Choć wydaje się, że jeśli dojdzie do nowych działań zbrojnych, rozpoczną je raczej Amerykanie i Izraelczycy, bo to stamtąd płyną w ostatnich dniach sygnały o możliwości wznowienia ataków na Teheran.
W odpowiedzi na ostatnie groźby ze strony amerykańskiej i izraelskiej, przewodniczący irańskiego parlamentu Mohamed Bocher Halibaf stwierdził, że Stany Zjednoczone "ugrzęzły w bagnie z powodu błędnego oszacowania sytuacji wojennej i teraz muszą się jakoś z tego wydostać".
Irańczycy żądają wypełnienia uzgodnionych w czerwcu warunków porozumienia, przede wszystkim zniesienia amerykańskiej blokady irańskich portów i odmrożenia aktywów. W zamian obiecują natychmiastowe odblokowanie cieśniny Ormuz, która obecnie, wbrew deklaracjom Donalda Trumpa, jest praktycznie nieżeglowna.
Statki, które próbują przekroczyć cieśninę Ormuz bez zezwolenia Irańczyków, muszą się liczyć z atakami. Tylko w październiku odnotowano ich 28 - najwięcej od marca. Irańczycy zagrozili, że jeśli statki będą nadal próbowały przepłynąć cieśninę przy wsparciu Amerykanów, zaczną atakować amerykańskie bazy na
Bliskim Wschodzie.
W Teheranie jest delegacja mediatorów z Kataru, która próbuje nie dopuścić do powrotu do wojny. Choć wydaje się, że jeśli dojdzie do nowych działań zbrojnych, rozpoczną je raczej Amerykanie i Izraelczycy, bo to stamtąd płyną w ostatnich dniach sygnały o możliwości wznowienia ataków na Teheran.
W odpowiedzi na ostatnie groźby ze strony amerykańskiej i izraelskiej, przewodniczący irańskiego parlamentu Mohamed Bocher Halibaf stwierdził, że Stany Zjednoczone "ugrzęzły w bagnie z powodu błędnego oszacowania sytuacji wojennej i teraz muszą się jakoś z tego wydostać".
Irańczycy żądają wypełnienia uzgodnionych w czerwcu warunków porozumienia, przede wszystkim zniesienia amerykańskiej blokady irańskich portów i odmrożenia aktywów. W zamian obiecują natychmiastowe odblokowanie cieśniny Ormuz, która obecnie, wbrew deklaracjom Donalda Trumpa, jest praktycznie nieżeglowna.
Statki, które próbują przekroczyć cieśninę Ormuz bez zezwolenia Irańczyków, muszą się liczyć z atakami. Tylko w październiku odnotowano ich 28 - najwięcej od marca. Irańczycy zagrozili, że jeśli statki będą nadal próbowały przepłynąć cieśninę przy wsparciu Amerykanów, zaczną atakować amerykańskie bazy na
Bliskim Wschodzie.

Radio Szczecin