Słynny amerykański świstak Phil przepowiada szybkie zakończenie tegorocznej zimy. Jak na złość, przez Stany Zjednoczone przechodzą właśnie potężne burze śnieżne.
Kilkanaście tysięcy osób zgromadziło się wczoraj w Punxsutawney w stanie Pensylwania, by obserwować zachowanie Phila. Słynnego gryzonia tradycyjnie przywitał ubrany w czarny płaszcz i wysoki kapelusz prezes elitarnego Klubu Świstaka Bill Deeley.
„Po uważnej obserwacji swego otoczenia nie odnalazł swego cienia. Tak więc czeka nas wczesna wiosna" - powiedział. Gdyby poranek był słoneczny i Phil zobaczył swój cień, Amerykanie musieliby przygotować się na kolejne 6 tygodni zimy. Dzień Świstaka obchodzony jest w Stanach Zjednoczonych od 1887 roku.
Na to, by przepowiedzenia Phila sprawdziła się jak najszybciej, czekają mieszkańcy ponad 20 amerykańskich stanów przez które przechodzą śnieżyce. W niektórych miejscach spadło ponad 40 cm. śniegu, nieprzejezdne są tysiące kilometrów dróg, setki tysięcy domów nie ma prądu. Z powodu zamknięcia kilku głównych lotnisk w całym kraju odwołano ponad 10 tysięcy lotów.
„Po uważnej obserwacji swego otoczenia nie odnalazł swego cienia. Tak więc czeka nas wczesna wiosna" - powiedział. Gdyby poranek był słoneczny i Phil zobaczył swój cień, Amerykanie musieliby przygotować się na kolejne 6 tygodni zimy. Dzień Świstaka obchodzony jest w Stanach Zjednoczonych od 1887 roku.
Na to, by przepowiedzenia Phila sprawdziła się jak najszybciej, czekają mieszkańcy ponad 20 amerykańskich stanów przez które przechodzą śnieżyce. W niektórych miejscach spadło ponad 40 cm. śniegu, nieprzejezdne są tysiące kilometrów dróg, setki tysięcy domów nie ma prądu. Z powodu zamknięcia kilku głównych lotnisk w całym kraju odwołano ponad 10 tysięcy lotów.

Radio Szczecin