Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Protesty odbędą się niemalże na wszystkich przejściach po niemieckiej stronie granicy. Może wziąć w nich udział maksymalnie 20 osób. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Protesty odbędą się niemalże na wszystkich przejściach po niemieckiej stronie granicy. Może wziąć w nich udział maksymalnie 20 osób. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
"Wpuśćcie nas do pracy! Wpuśćcie nas do domu!” - pod tym hasłem odbędą się w piątek protesty na polsko-niemieckiej granicy.
Mieszkańcy pogranicza protestują przeciwko obowiązkowej kwarantannie, która w związku z pandemią, obowiązuje po wjeździe do Polski.

Nie możemy pojechać do pracy, opiekować się mieszkającymi w Szczecinie rodzicami. Jesteśmy bezradni - przyznaje mieszkający od kilkunastu lat w przygranicznym Rosow, Radosław Popiela.

- Nie mamy możliwości dojazdu do pracy, do rodziny... Ten lock down całkowicie paraliżuje Polaków mieszkających po niemieckiej stronie granicy - podkreślił Popiela.

W sprawie zmiany przepisów, do polskiego rządu pisma skierowały już zarówno władze przygranicznych niemieckich landów, jak i polscy samorządowcy. O zmianę zasad zabiega również polski prezydent Euroregionu Pomerania, Krzysztof Soska.

Niestety Warszawa nas nie słyszy - uważa Marta Szuster, organizatorka protestu na przejściu granicznym w Rosówku, radna gminy Mescherin.

- Warszawa nie słyszy i Warszawa absolutnie nie rozumie pogranicza. Zawsze mówię o tym głośno: większość osób nie mieszkających na pograniczu nie rozumie, w jaki sposób tutaj się żyje, nie rozumieją, że dla nas te granice nie istnieją - tłumaczy Marta Szuster.

Do pytań związanych z sytuacją pracowników transgranicznych odniósł się we wtorek na facebooku premier Mateusz Morawiecki.

Zapowiedział, że zobowiąże wojewodów, żeby w trybie pilnym postarali się wypracować rozwiązania w tej sprawie.

Protesty odbędą się niemalże na wszystkich przejściach po niemieckiej stronie granicy. Może wziąć w nich udział maksymalnie 20 osób.

Więcej na ten temat magazynie "Radio Szczecin na Wieczór" po godzinie 20.
- Nie mamy możliwości dojazdu do pracy, do rodziny... Ten lock down całkowicie paraliżuje Polaków mieszkających po niemieckiej stronie granicy - podkreślił Popiela.
- Warszawa nie słyszy i Warszawa absolutnie nie rozumie pogranicza. Zawsze mówię o tym głośno: większość osób nie mieszkających na pograniczu nie rozumie, w jaki sposób tutaj się żyje, nie rozumieją, że dla nas te granice nie istnieją - tłumaczy Marta Szuster.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty