W Pyrzycach na S3 w południe rozpoczął się rolniczy protest.
Scenariusz tej akcji jest niezmiennie taki sam, z tą tylko różnicą, że dziś zablokowana jest nitka w kierunku Szczecina, w przeciwnym kierunku, czyli do Gorzowa Wielkopolskiego kierowcy jadą normalnie.
Rolnicy tradycyjnie mówią o problemach z opłacalnością produkcji, o rosnących kosztach i oczywiście z ich ust nie schodzi temat umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur. Adam Walterowicz ze Związku Kółek Rolniczych Pomorza Zachodniego powiedział, że gra toczy się o interesy nie tylko ich, ale także całego społeczeństwa.
Plantatorów jest zdecydowanie mniej niż poprzednio. Paweł Toporek, rolnik z Krzywina i jeden z organizatorów tego protestu w rozmowie z Radiem Szczecin wytłumaczył to w następujący sposób.
- My jako rolnicy nie mamy innego wyjścia. To, że nas powiedzmy dzisiaj nie jest tu i tak dużo, to jest też efekt tego, że niestety mamy wiosnę, a my jesteśmy rolnikami, czyli tutaj teraz zaczyna się nasza praca - tłumaczy.
Postulaty rolników to: brak akceptacji umowy z krajami Mercosur i wstrzymanie napływu płodów rolnych z Ukrainy, a także obniżenie cen paliw i nawozów sztucznych.
Blokada S3 w kierunku północnym potrwa do godziny 14. Aby ominąć ten fragment należy już w Myśliborzu zjechać na dk26 i drogę wojewódzką 119 na Lipiany i Pyrzyce. Akcję zabezpiecza zachodniopomorska policja.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Rolnicy tradycyjnie mówią o problemach z opłacalnością produkcji, o rosnących kosztach i oczywiście z ich ust nie schodzi temat umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur. Adam Walterowicz ze Związku Kółek Rolniczych Pomorza Zachodniego powiedział, że gra toczy się o interesy nie tylko ich, ale także całego społeczeństwa.
- Przepraszamy wszystkich, że musimy to robić, ale nie mamy innego wyjścia, ale prosimy, żebyście się przyłączyli wszyscy do nas i nas popierali, bo wszyscy jedziemy na jednym wózku - podkreśla Walterowicz.
Plantatorów jest zdecydowanie mniej niż poprzednio. Paweł Toporek, rolnik z Krzywina i jeden z organizatorów tego protestu w rozmowie z Radiem Szczecin wytłumaczył to w następujący sposób.
- My jako rolnicy nie mamy innego wyjścia. To, że nas powiedzmy dzisiaj nie jest tu i tak dużo, to jest też efekt tego, że niestety mamy wiosnę, a my jesteśmy rolnikami, czyli tutaj teraz zaczyna się nasza praca - tłumaczy.
Postulaty rolników to: brak akceptacji umowy z krajami Mercosur i wstrzymanie napływu płodów rolnych z Ukrainy, a także obniżenie cen paliw i nawozów sztucznych.
Blokada S3 w kierunku północnym potrwa do godziny 14. Aby ominąć ten fragment należy już w Myśliborzu zjechać na dk26 i drogę wojewódzką 119 na Lipiany i Pyrzyce. Akcję zabezpiecza zachodniopomorska policja.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Dodaj komentarz 2 komentarze
Paliwo to marnujecie na blokadach !
W zachodniopomorskim nie ma prawdziwych rolników, którzy produkują żywność: nikt nie hoduje krów, trzody chlewnej( poza Spółdzielnią w Witkowie i pewnym francuzem koło Wolina) warzyw, owoców, brak choćby jednej mleczarni (poza dogorywającym mi Pyrzycami), nie ma produkcji mleka, serów, masła. Ci, co blokują drogi uprawiają jedynie rzepaki i zboża, bo przy takiej produkcji nie ma wiele roboty. Krzyczą, że mają za mało ziemi, bo przecież chcą brać większe dotacji unijne. Prawdziwi rolnicy są w Wielkopolsce, na Kujawach, na Podlasiu, na Mazowszu. Tam dróg żadni "rolnicy" nie blokują.
Druga kwestia: kto wydaje zgody na blokowanie dróg. Proszę o stanowiska i nazwiska. Niech ludzie wiedzą kto marnuje ich czas i zdrowie.

Radio Szczecin